Covidowy koszmar dobiega końca. Branża ślubna wraca do normy

16-05-20225 min czytania
Covidowy koszmar dobiega końca. Branża ślubna wraca do normy
Ostatnie dwa lata były stresujące zarówno dla młodych par, które chciały zawrzeć związek małżeński, jak i dla usługodawców z branży ślubnej. Wiele wesel zostało odwołanych bądź przeniesionych. W 2020 roku odbyło się 26,8% ślubów mniej niż w 2019. Rok 2022 przynosi jednak nowe, pozytywne zmiany, w tym zniesienie obostrzeń. Jak rynek reaguje na koniec pandemii?

Czy to już koniec pandemii?

COVID-19 oficjalnie trafił na listę chorób zakaźnych o charakterze endemicznym. Na tym samym spisie znajduje się również wirus grypy. Kolejną pozytywną wiadomością z dnia 28 marca 2022 roku było zniesienie obowiązku zasłaniania ust i nosa. Od teraz można brać udział w imprezach (w tym weselach) oraz innych wydarzeniach masowych bez konieczności używania maseczek. Zniesiono również limity osób przebywających w zgromadzeniach, przez co pary młode nie muszą już zwracać uwagi na liczbę gości na swoim przyjęciu. Wielką radość można też zauważyć na twarzach usługodawców, którzy świętują powrót branży ślubnej do normalności.
– Pandemia spowodowała duże zmiany w wielu branżach, nie omijając ślubnej. Nakładane ograniczenia, które nie ułatwiały nam funkcjonowania w codzienności, pozostawiły trwałe ślady, a przyjęcia przybrały nieco inną, bardziej skromną formę. Śluby nad morzem, w górach, czy nad jeziorem są coraz bardziej cenione, tak samo, jak kameralne przyjęcia w gronie najbliższych, wykluczające klimat „hucznego” wesela. Co więcej, przepych schodzi na drugi plan, a zastępuje go styl minimalistyczny, który urzeka swoją prostotą i skromnymi dekoracjami –mówi Marcin Wiśnicki, właścicielfirmy artMA oferującej m.in. zaproszenia ślubne na rok 2022.

Śluby w czasach pandemii

W czasie panowania koronawirusa zdecydowanie zmniejszyła się liczba ślubów. Szacuje się, że w 2020 roku zawarto ponad 145 tysięcy związków małżeńskich, czyli o ponad 38 tysięcy mniej niż w 2019. Organizacja wesel po raz pierwszy została ograniczona wiosną 2020 roku. Jednak w związku z poprawą od 6 czerwca rząd umożliwił organizację przyjęć z limitem gości wynoszącym 150 osób. Natomiast w październiku wprowadzono czerwoną strefę w całym kraju, co było równoznaczne z zakazem spotkań, imprez oraz zgromadzeń w większej liczbie niż pięć osób. W związku z tak ciężką sytuacją wiele przyjęć nie odbyło się lub zostało przełożonych. Bardzo dużo par przesunęło swój termin na następny rok, myśląc, że sytuacja ulegnie poprawie. Jednak w 2021 roku, szczególnie wiosną obostrzenia zostały znacznie nasilone. Co prawda w limity nie wliczano już osób zaszczepionych. Jednak to był dopiero początek szczepień, więc niemożliwym było zorganizowanie dużego przyjęcia. Restrykcje nieco ustąpiły dopiero w czerwcu i możliwość zorganizowania wesela w komfortowych warunkach była dopuszczalna. Aktualnie sale weselne mają wypchane kalendarze po brzegi na rok 2022, co wiąże się z brakiem miejsc dla par, które chciałyby zawrzeć związek małżeński jeszcze w tym roku.
W dobie koronawirusa wiele par kontaktowało się ze sobą na forach internetowych, szukając porad i wsparcia w tym trudnym czasie. Poza postami napisanymi pod wpływem paniki pojawiły się również takie, które zaowocowały ciekawymi spostrzeżeniami oraz poradami, jak wyjść z trudnych sytuacji z obronną ręką. Wiele osób zdecydowało się nie rezygnować z samego ślubu, jedynie przełożyć przyjęcie weselne na następny rok. Inni organizowali skromne przyjęcia w domu lub po zawarciu związku małżeńskiego wyjeżdżali od razu w podróż poślubną (o ile było to możliwe), rezygnując tym samym z wesela.

Rok 2022. Wesela wracają w wielkim stylu!

Niektórzy wytrwale czekali, aż nastaną czasy takie jak dawniej, inni zaczęli planować śluby właśnie w tym roku. Od kiedy zniesiono limity oraz obowiązek noszenia maseczek, można by pomyśleć, że nadszedł koniec ery COVID-19. Niektórzy też twierdzą, że stało to się za sprawą wybuchu wojny na Ukrainie. W tamtym momencie temat koronawirusa został praktycznie ucięty, a restrykcje zniesione niedaleko po tym.
Wiele sal, jak i usługodawców już na ten moment ma zapełnione terminy. Pary młode rezerwują miejsca także na 2023 rok, dlatego osoby, które chcą zawrzeć związek małżeński w najbliższym czasie, powinny zająć się organizacją tego wielkiego wydarzenia jak najszybciej. Wzrost cen, który nie ma zamiaru zwolnić tempa, może okazać się niemałym problemem. Wesela będą droższe w 2022 roku nawet o 10-15%. Jednak możliwości zmniejszenia niepotrzebnych kosztów przyjęcia jest naprawdę wiele. Za przykład można podać samochód z wypożyczalni, którym będzie poruszała się para młoda. Zdecydowanie lepiej byłoby pożyczyć pojazd od kogoś bliskiego, co odejmie już niepotrzebne koszty. Tak samo można postąpić z dodatkowymi atrakcjami na wesele, czy nieco zawęzić grono gości (jeżeli są wśród nich osoby, z którymi nie mamy kontaktu). Najważniejsze na weselu jest jedzenie, alkohol i dobra muzyka, dlatego warto skupić się na głównych cechach, a na końcu brać pod uwagę ewentualne dodatki. Wtedy cenowo możemy wyjść naprawdę korzystnie.

Co przyniesie 2022 rok?

Wszyscy wiążą wielkie nadzieje, z tym że pandemia dobiegnie końca, a koronawirus będzie już nazywany “nową grypą”. Co prawda napięta sytuacja za granicą naszego państwa nie pozwala nam do końca odetchnąć, jednak warto myśleć pozytywnie i trzymać się pierwotnych planów.
Trendy ślubne w roku 2022 cechuje minimalizm, naturalność i prostota. Śluby i przyjęcia plenerowe coraz bardziej zyskują na popularności, a pary młode bardzo chętnie łączą się naturą, naśladując ją w ubiorze i dekoracjach. Przez wpływ pandemii koronawirusa można zaobserwować też modę na przyjęcia kameralne, które są przeciwieństwem hucznych, polskich wesel.
FacebookInstagramTikTokX