Naukowcy z Uniwersytetu Tsinghua w Pekinie twierdzą, że w lipcu tego roku chińskie władze z powodzeniem sterowały pogodą przed ważnymi obchodami politycznymi. Czy to znaczy, że niedługo możliwe będzie zaplanowanie sobie pogody?
Zasiewanie chmur
Zasiewanie chmur to forma modyfikacji pogody znana w świecie meteorologii już od jakiegoś czasu. Polega na rozpylaniu na niebie cząsteczek jodku srebra, o podobnej do lodu strukturze. Wspomagają one proces tworzenia się chmur – w wyższych partiach atmosfery przyciągają do siebie kropelki wody, powoduje to gromadzenie się wokół chmur kropel wody. zwiększając tym samym prawdopodobieństwo opadów. Chiny używały tej metody przed Igrzyskami Olimpijskimi w 2008 roku, by oczyścić powietrze z zanieczyszczeń. W lutym 2009 roku ponownie Chiny wystrzeliły laski jodku srebra nad Pekinem, by sztucznie wywołać opady śniegu po czterech miesiącach suszy. Opady śniegu trwały przez około trzy dni i doprowadziły do zamknięcia 12 głównych dróg wokół Pekinu.
Lipcowe zamieszanie
Ponieważ w lipcu zbliżała się setna rocznica Chińskiej Partii Komunistycznej, rząd chciał mieć pewność, że impreza przebiegnie bez przeszkód, w tym chciał zapewnić dobrą pogodę na ten wielki dzień. Udało się. 1 lipca tego roku, kiedy na Placu Tiananmen zgromadziło się ponad 70 000 ludzi, uroczystość pod przewodnictwem prezydenta Xi Jinpinga przebiegła pod bezchmurnym niebem. Wywołany metodą zasiewania chmur sztuczny deszcz obniżył poziom zanieczyszczeń powietrza PM2,5 o ponad dwie trzecie i przesunął odczyt wskaźnika jakości powietrza, oparty na standardach Światowej Organizacji Zdrowia, z „umiarkowanego” na „dobry”. Mieszkańcy pobliskich regionów górskich donieśli, że 30 czerwca widzieli rakiety wystrzelone w niebo. W lokalnej gazecie już wtedy zasugerowano, że rakiety przenosiły w niebo jod srebra, aby stymulować opady deszczu.
Kolejny krok w stronę kontrolowania pogody
Badanie naukowców z Uniwersytetu Tsinghua w Pekinie potwierdza i opisuje dwugodzinną operację zasiewania chmur rozpoczętą w przeddzień ceremonii. Zostało opublikowane w piśmie "Environmental Science" i uzupełnia ono lukę w dowodach naukowych, świadczących o działaniu technologii zasiewania chmur. Chiny zdecydowanie przodują jeśli chodzi o inwestowanie w tego typu badania, skutecznie ignorując pytania o ich skuteczność i debaty nad tym, czy manipulowanie pogodą w jednym obszarze może zakłócić systemy pogodowe w innym.
Władze Pekinu w zeszłym roku ogłosiły plany rozszerzenia swojego pilotażowego programu modyfikacji pogody na obszarze 1,5 raza większy od Indii – aż 5,5 miliona kilometrów kwadratowych! Rada Stanu poinformowała, że do 2025 roku ma na celu opracowanie zaawansowanego systemu modyfikacji pogody, którego głównym celem ma być zapobieganie gradobiciu. Choć brzmi to rozsądnie, powinniśmy pamiętać, że do tej pory mechanizmy kontrolowania pogody używane były głównie w celach propagandowych...
/tekst: Julia Kwiatkowska/


