Gwiazda kontynuuje dobrą passę – wygrała trzy statuetki Grammy i dała świetny występ na gali. Kilka dni temu wydała również limitowaną wersję swojego albumu remiksowego, co wywołało w sieci spore kontrowersje.
Nowa wersja nosi tytuł „Brat And It’s Completely Different” i zawiera dobrze znane nam remixy z Lorde, Addison Rae, Billie Eilish czy Troyem Sivanem. Przeźroczysty winyl, wydany za pośrednictwem Blood Records, wypełniony jest białym proszkiem. Kosztuje 55 funtów i jest już wyprzedany. Jak można się domyślić, projekt wywołał spore zamieszanie i kontrowersje. Niektórzy zarzucili artystce „gloryfikowanie narkotyków”. – Gloryfikowanie narkotyku, który niszczy ludziom życia, nie jest tak fajne, jak wam się wydaje. Przestańcie zachowywać się jak nastolatkowie i weźcie odpowiedzialność za publiczność – napisała jedna z użytkowniczek.
Większość internautów podeszła jednak do tematu z dystansem. „Winyl wypełniony kokainą”, „Nie mogę się doczekać, aż fani Charli zaczną nagrywać filmiki, jak otwierają winyle i wciągają z nich proszek”, „Jestem w USA i naprawdę chcę zamówić, ale jestem pewna na 99%, że przesyłka zostanie zatrzymana przez urząd celny”, „To takie inspirujące, że aż zainspirowało mnie do wzięcia małej kreski”, „Płaczę, to takie zabawne”, „Jak zapewnicie klientów, że to nie jest prawdziwa kokaina?” – to tylko niektóre komentarze.
365 PARTY GIRL
Jeżeli ktoś jest w szoku, to raczej nie wsłuchał się w album „Brat”. Wystarczy spojrzeć na piosenkę „365”…
Tytuł utworu „365” odnosi się do całorocznego imprezowania. W slangu zwrot bumpin' oznacza głośne słuchanie muzyki, a z kolei „doing a bump” to po prostu wciąganie kokainy. „Bumpin' that” można więc zinterpretować jako sprytną grę słów, ponieważ do brania narkotyków odnoszą się dwa kolejne wersy („Should we do a little key? Should we have a little line?”). No i nie zapominajmy, że „Brat” jest hołdem dla londyńskich imprez rave lat 90.


