Chęć upiększenia swojego otoczenia towarzyszy nam od setek, jeśli nie od tysięcy lat. W renesansie, jeśli chodzi o ozdabianie ścian, obok fresków dominowały gobeliny i arrasy, takie jak choćby słynna „Dama z jednorożcem", które do dziś zachwycają bogactwem kolorów i splotu. Tapety, jakie znamy je dzisiaj, wyewoluowały właśnie z ręcznie malowanych lub drukowanych za pomocą drzeworytu jedwabiów lub innych materiałów. Pod koniec osiemnastego wieku opatentowano maszynę do produkowania długich rolek papieru. Modne były wtedy krajobrazy krajów, które w oczach Europejczyków symbolizowały egzotykę. Z kolei trochę później, w dziewiętnastym wieku, kiedy secesja święciła triumfy, zachwycano się głównie ornamentami roślinnymi oraz japońskimi inspiracjami. To spojrzenie w przeszłość wyraźnie pokazuje, jak szerokie zastosowania i formy są dostępne dla tego rodzaju naściennych dekoracji.
Fototapety, które pojawiły się w latach 70. dwudziestego wieku, wywołały prawdziwą rewolucję. Dodawały koloru socrealistycznym wnętrzom, a ich popularność utrzymała się do lat dziewięćdziesiątych, potem zaś wygasła. Fototapety, podobnie jak wiele reprezentantów peerelowskiego dizajnu, zaczęły kojarzyć się ludziom z czymś siermiężnym i stały się synonimem obciachu. To niesprawiedliwe skojarzenie pokutowało do bardzo niedawna. Teraz jednak fototapety (jak i tapety w ogóle) przeżywają prawdziwy renesans, który jest związany z nowymi trendami w ozdabianiu wnętrz.
Jest to możliwe dzięki rewolucji w postrzeganiu wnętrz. Chociaż nadal znajdą się miłośnicy betonu, stali i minimalizmu, obecnie triumfy święcą eklektyzm, nieoczywiste połączenia i odrobina projektowego szaleństwa. Co więcej, fototapety – kiedyś kojarzone z pstrokatymi kolorami i powtarzalnymi motywami – teraz zyskały nową jakość i dzięki nowoczesnym możliwościom technologicznym mogą być na nich drukowane na przykład reprodukcje dzieł z poprzednich wieków w jakości, która wcześniej nie była możliwa do uzyskania. Doskonałym dowodem są tu tapety ze sklepu bimago.pl, które można dopasować do rozmiaru powierzchni, jaką chcemy ozdobić, i to zupełnie bez utraty jakości.
Dzięki niezwykle szerokiemu repertuarowi obrazów, które za pomocą fototapet można zaprosić do swojego domu, fototapety mogą pasować właściwie do wszystkiego. Kiedy na ścianach zawisną turkusowo-liliowe, łagodne stawy Moneta, można na przykład stworzyć teksturowy mikrokosmos za pomocą wełnianych koców o grubym splocie w podobnych kolorach. Renesansowe, ciemne oleje, połączone z jasnym drewnem i dmuchanym szkłem tworzą z kolei wrażenie jednocześnie przestronne i nawiązujące do bogatego ducha dawno minionych wieków. A to tylko początek wyliczanki...
Przeciwieństwa są w modzie – wystarczy spojrzeć na dzisiejsze wybiegi albo wnętrza najbardziej pożądanych domów. Fototapety, dzięki swojej różnorodności i łatwości łączenia ich z innymi elementami wystroju, potrafią nadać wnętrzu charakter. Zdecydowanie warto z nimi poeksperymentować.
Materiał powstał we współpracy z marką Bimago.