W marcu tego roku watykańska Kongregacja Nauki i Wiary poinformowała, że jest przeciwna błogosławieństwu par jednopłciowych. Swoją decyzję argumentowali tym, że pobłogosławione mogą być jedynie czynności, które są „zgodne z planem Bożym i wpisane w stworzenie”, a błogosławieństwo powinno być utożsamione z sakramentem małżeństwa. Papież zatwierdził tę decyzję, choć wiele osób miało nadzieję, że jego postawa dotycząca par jednopłciowych nie będzie tak konserwatywna jak jego poprzedników: Benedykta XVI i Jana Pawła II.
„- „Obecność w takich relacjach elementów pozytywnych, które same w sobie mają być cenione i doceniane, nie może ich usprawiedliwić i uczynić ich prawowitymi przedmiotami kościelnego błogosławieństwa. [...] Bóg nie błogosławi grzechu i nie może błogosławić grzechu: błogosławi grzesznego człowieka, aby mógł rozpoznać, że jest częścią jego planu miłości i pozwolić mu się zmienić” można przeczytać w dokumencie Watykanu
Część niemieckich duchownych sprzeciwiła się watykańskiej decyzji i już 10 maja będzie błogosławić pary homoseksualne. W akcji „Miłość zwycięża, błogosławieństwo dla kochanków" weźmie udział kilkanaście parafii z całych Niemiec.
W rozmowie z grupą prasową NRD przewodniczący niemieckiego Episkopatu zaznaczył, że rozumie decyzję Kongregacji Nauki i Wiary, ale według niego potrzebne jest świeże spojrzenie na homoseksualizm i związki partnerskie. Dodał także, że Kościół nie może dłużej odwoływać się wyłącznie do założeń prawa naturalnego.
Biskup Franz-Josef Overbeck z Essen zapowiada, że podlegający mu księża nie poniosą konsekwencji kanonicznych za błogosławieństwo par LGBT.
Arcybiskup Wiednia i kardynał, Christoph Schönborn, również nie zgadza się z decyzją władz Kościoła. Porównał Kościół do matki, która nie powinna odmawiać błogosławieństwa swoich dzieci i przyznał, że jeśli prośba błogosławienia związku jednopłciowego jest szczerym pragnieniem łaski Bożej, to nie odmówi on tego aktu.