Stereotyp przedsiębiorstwa, jako organizacji kierowanej wyłącznie przez mężczyzn wydaje się przełamywać raport Mastercard Index of Women Entrepreneurs z 2019 roku. Według ówczesnych badań 28 proc. polskich firm należało właśnie do kobiet, co może nie wydaje się wynikiem wymarzonym, choć na tle innych państw — radzimy sobie całkiem dobrze. Dla przykładu Polki znalazły się na piętnastym miejscu wśród 58 krajów świata i zajmują czwartą lokatę w samej Europie. Jak się okazuje, w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Francji to nie kobiety dominują w zarządach firm, a bardziej przedsiębiorcze od polskich właścicielek okazały się tylko Portugalki, Hiszpanki i Węgierki.
Ponadto, już w 2018 roku Polki znalazły się w prestiżowym zestawieniu amerykańskiego Forbesa, który wyłonił 60 najbardziej obiecujących start-upów technologicznych świata prowadzonych właśnie przez kobiety. W rankingu pojawiły się trzy reprezentantki naszego kraju, a już nad Wisłą w konkursie “30 przed 30” w gronie najzdolniejszych właścicieli i właścicielek przedsiębiorstw pojawiło się aż dziesięć pań.
Ciekawą perspektywą dzielą się również badacze z EY, którzy zwracają uwagę na fakt, iż pomimo większego wsparcia inwestorskiego dla spółek prowadzonych przez mężczyzn (średnio 2,12 mln dolarów w USA), kobiety otrzymujące statystycznie 935 tys. dolarów, lepiej je pomnażają. Przykładowo start-upy panów generują rocznie przychód rzędu 662 tys. dolarów, przy czym w identycznym okresie panie są w stanie uzyskać 730 tys. dolarów zwrotu. Powód? Tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale tylko w Polsce kobiety mogą wygrywać w biznesowym wyścigu dzięki dyplomom uczelni. Według Eurostatu absolwentką szkół wyższych jest co trzecia Polka, a tytuł naukowy ma już tylko co piąty Polak.
Kolejny przykład – potężny zastrzyk gotówki. Według badań Fundacji Sukces Pisany Szminką 10-milionową wygraną w Lotto większość kobiet przeznaczyłaby właśnie na inwestycje. Jakie nisze najczęściej zagospodarują krajowe bizneswomen? Panie odnajdują się m.in. w branży beauty oraz eko, coachingu, gastronomii, e-commerce, eventach, marketingu, a także interior designie.
Jaka jest więc przyszłość świata biznesu w kobiecym wydaniu? Według EY do 2028 roku decyzje dotyczące aż 75 proc. wydatków konsumpcyjnych będą należały właśnie do żeńskiej części rynku, choć efekty trendu widać już teraz. Coraz częściej pojawiają się linie oraz produkty dedykowane kobietom, które chcą działać lub już działają na własnych rachunek. Oprócz kolekcji ubrań czy spersonalizowanych kursów, na rynku pojawiły się również alkohole kobiece. BZK Alco jako pierwsze w Polsce wprowadziło markę SHE właśnie dedykowaną kobietom. Jest to jedna z największych innowacji na polskim rynku alkoholowym. Pojawienie się takiej oferty świadczy o tym, że świadomi producenci zauważają rosnącą rolę pań w każdej dziedzinie.
Marka należąca do portfolio BZK Alco to również przykład realnych efektów oddziaływania kobiecego biznesu na polski rynek. SHE powstała z myślą o damskiej integracji i solidarności, kobiecych spotkaniach i wspólnie podejmowanych inicjatywach, które pozwalają kobietom łączyć siły i inspirować do zmiany. Jej wyrafinowany smak i uwodzicielska butelka, z którą każda pani może się pokazać, sprawia, że cała linia jest idealną propozycją dla poszukujących nowych doznań smakowych kobiet.
“Girl power” to slogan, który już pokazuje bardzo wpływową i świadomą pozycję kobiet w Polsce nie tylko w życiu społecznym, ale i biznesowym. Uważne marki nie będą obojętne na zmieniające się trendy, a inicjatywy kobiet będą jeszcze wyraźniej wpływać na otaczającą nas rzeczywistość. Dzięki już widocznym na rynku przykładom podkreślania rangi kobiecych biznesów najbliższe lata mogą się okazać rozkwitem przedsiębiorczości wśród Polek.