Niedawno na instagramowym profilu gwiazdy pojawił się post przedstawiający sensualny portret z mistycznie wyglądającym przedmiotem. Jak wynika z opisu Billie trzyma w ręku flakonik swoich pierwszych autorskich perfum. nazwanych minimalistycznie po prostu „Eilish”.
Metaliczne popiersie skrywa w sobie słodkie nuty. Do klasycznej wanilii dodano piżmo, żywiczne akcenty i kakao. Kształt buteleczki powstał z fascynacji ludzkim ciałem. Artystka chciała w ten sposób zakomunikować, że nasze ciała są piękne i nie powinniśmy ich na siłę zmieniać. Pragnie dać możliwość znalezienia w nich cząstki siebie.
W wywiadzie dla amerykańskiego „Vogue’a” Billie zdradziła, że to ojciec zaszczepił w niej miłość do perfum. Od zawsze uwielbiała perfumy, a stworzenie własnego zapachu chodziło jej po głowie od dawna. Artystka podczas trasy koncertowej zapytała swoich fanów o ich ulubione zapachy i związane z nimi wspomnienia. Jak sama podkreśla, chce, aby jej zapach przywoływał minione chwile.
Zapach od Billie Eilish jest całkowicie wegański i oczywiście nie testowano go na zwierzętach.
/tekst: Julita Karpacz/


