FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Moda

Bielizna od Love and Hate to koronkowa robota. Dosłownie i w przenośni

19-10-2021
Bielizna od Love and Hate to koronkowa robota. Dosłownie i w przenośni
Bielizna od Love and Hate to koronkowa robota. Dosłownie i w przenośni

Superkobiece cięcia, buduarowe konstrukcje, wyhaftowane na zmysłowych przezroczystościach delikatne wzory. Ponadczasowa paleta barw, proste formy i minimalistyczne zestawienia. Tradycyjny kunszt bieliźniarski w nowoczesnym wydaniu. Tak przedstawia się Love and Hate, nowa marka, która z precyzją oprawia wybiegowe trendy w funkcjonalne ramy. Jej znak rozpoznawczy stanowi koronkowa robota. Dosłownie i w przenośni.

„– Love and Hate jest o rzeczach, które w zależności od kontekstu i osobowości kobiety mogą być dyskretne i delikatne w wyrazie albo wręcz przeciwnie: mocne i z charakterem –” mówią twórczynie marki.

Gra kontrastów zostałazaklęta nie tylko w nazwie. Love and Hate to wynik synergii łódzkiego rzemiosła z kalifornijskim zamiłowaniem do subtelnej ijednocześnie efektownej bielizny. Póki co właśnie do bielizny i kostiumów kąpielowych ogranicza się oferta marki, ale jej portfolio będzie się powiększać. Warto zwrócić szczególną uwagę na fakt, że każda konstrukcja jest testowana w licznym gronie.

„– Mamy ekspertki zarówno w strefie niewielkich biustów, jak i tych średnich oraz wśród posiadaczek dużych rozmiarów. Pełna rozmiarówka modelu biustonosza to czasami trzy całkowicie odrębne konstrukcje –” dodają projektantki.

Te większe miseczki stanowią największe wyzwanie technologiczne. Sztuką jest opracowanie wygodnego i pięknego stanika w małym rozmiarze, ale sztuką jeszcze większą jest zmierzenie się z kolejnymi literami alfabetu. O tym, jak trudne to krawiectwo, świadczy między innymi fakt, że pierwsze kombinezony dla kosmonautów w Stanach Zjednoczonych zostały wyprodukowane właśnie w fabryce specjalizującej się w szyciu biustonoszy. Nie bez przyczyny bieliźniarstwo do dziś uważa się za najbardziej wymagające rzemiosło w branży.

Love and Hate o modzie

„– Przyglądamy się trendom, selekcjonujemy je i wdrażamy intuicyjnie w zgodzie z obranym na starcie kierunkiem –” wyjaśnia modelka Anna Maria Olbrycht, która od początku istnienia marki współtworzy kolekcje i czuwa nad jej rozwojem na rynkach zagranicznych.

W najnowszej kolekcji kokieteryjna zmysłowość spotyka wysmakowany minimalizm. Uwagę zwracają muglerowskie fiszbiny, ale i miękkie formy nawiązujące do ogłoszonej przez Simone'a Porte Jacquemusa ery braletek. Z jednej strony jednolite przezroczystości i surowe motywy z gładkiej bawełny, z drugiej mikroażury, misternie tkane koronki i malarskie hafty. W zakładce „nowości” znalazło się także miejsce dla najmodniejszych tego lata sukienek-halek na cienkich ramiączkach spaghetti, wielofunkcyjnych kimon, aksamitnych body i nawiązujących do robiących furorę na kalifornijskich plażach „odwróconych bikini” stroje kąpielowe. Za ilustrację najnowszej kolekcji posłużyły wysmakowane kadry Daniela Giventera z Anną Marią Olbrycht w roli głównej.

FacebookInstagramTikTokX