FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Muzyka

Bicep, jeden z najlepszych duetów elektronicznych, na wyjątkowym koncercie w Polsce

Autor: KB
31-10-2022
Bicep, jeden z najlepszych duetów elektronicznych, na wyjątkowym koncercie w Polsce
Bicep, jeden z najlepszych duetów elektronicznych, na wyjątkowym koncercie w Polsce
Bicep, fot. Dan Medhurst, mat. prasowe

Bicep to autorzy kultowych numerów, takich jak „Glue” czy „Aura”, ale też szeroko znany w świecie elektroniki (i nie tylko) duet, który ma na koncie zaledwie dwa albumy studyjne. Najnowszy, „Isles”, jest jedną z najlepszych płyt 2021 roku, a w Wielkiej Brytanii osiągnął aż 2. miejsce na top liście. Po rewelacyjnym występie podczas jubileuszowej edycji festiwalu Audioriver Bicep powraca na jedyny jesienny koncert w Polsce – już w czwartek 3 listopada w COS Torwar.

Bicep to duet z Belfastu w Irlandii Północnej produkujący muzykę elektroniczną, w którego skład wchodzą Andrew Ferguson oraz Matthew McBriar. Obecnie mężczyźni rezydują w Londynie, lecz stale podróżują po świecie, a ich twórczość zdobywa globalne uznanie oraz sławę.

„Isles”, najświeższy krążek duetu, z którego pochodzi singiel „Apricots” wraz z wideo wyreżyserowanym przez nagrodzonego BAFTĄ Marka Jenkina, trafił na wszystkie liczące się międzynarodowo podsumowania płyt 2021 roku. Mikołaj Komar, nasz redaktor naczelny, o „Isles” pisał tak:

„Zdecydowanie najlepsza elektroniczna płyta roku! Niby taneczna muza z pogranicza techno, house’u i połamanych beatów, ale ile tu filmowej aury, przestrzeni i tego, co kocham najbardziej, czyli melancholii. Wspaniałe wokale przywołujące na myśl najlepsze dokonania Dead Can Dance, wzniosłość oraz mrok, a gdzieś na końcu zawsze migoczące światełko nadziei. »Isles« było moim najwierniejszym kompanem wszystkich tegorocznych podróży. Tak brzmi kosmos”.

Łapcie bilety na koncert, nie pożałujecie. Więcej informacji na stronie organizatora.

FacebookInstagramTikTokX