Biblistyka i nauka o rodzinie, czyli studia według ministra Czarnka

20-10-20223 min czytania
Biblistyka i nauka o rodzinie, czyli studia według ministra Czarnka
fot. KUL
Magisterka z Biblii i nauk o rodzinie stała się faktem. Przemysław Czarnek w płomiennym wystąpieniu na Katolickim Uniwersytecie w Lublinie przekonywał swoich słuchaczy, że są to nauki szczególnie potrzebne, a w Polsce mamy szereg naukowców i ekspertów, którzy tłumnie będą realizować wizję przekazywania studentom wiedzy niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania współczesnej rodziny.
Niedzielna inauguracja roku akademickiego na KUL rozpoczęła się szeregiem pochwał skierowanych w stronę osób pracujących na Uniwersytecie. Jak stwierdził Pan Minister uczelnia w Lublinie wyróżnia się wybitnymi osiągnięciami, które przełożyły się na oceny:
„Oceny, które zaproponowane były przez Komisję Ewaluacji Nauki i które były podtrzymywane przez Ministerstwo Edukacji i Nauki. To jest dowód na to, że ta uczelnia wzrasta intelektualnie i moralnie”.
Warto w tym momencie wspomnieć, że KUL z pewnością pnie się wysoko w czarnkowskim rankingu przede wszystkim ze względu na nie wpisywanie się w określaną przez niego jako „lewicowo-liberalną i lewacką dyktaturę na polskich uczelniach”. Minister wspominał o niej przy okazji protestów w obronie praw kobiet, które miały miejsce w 2020 roku. Nie chcemy martwić pana Czarnka, ale jeden KUL nie sprawi, że cała nauka zmieni się pod jego dyktando. Poza biblistyką i naukami o rodzinie nadal będzie możliwość nauki na kierunkach, które poszerzają nasze horyzonty, zamiast zamykać je na jedną, słuszną wizję rzeczywistości. Myśląc futurystycznie – zakazy i nakazy niewiele zmienią, w najgorszym wypadku powróci Uniwersytet Latający.

Kryzys „prawdziwej” rodziny według Czarnka

Czarnek nie zapomniał o obsesyjnym wręcz temacie, który pojawia się każdorazowo kiedy mowa jest o pozycji tzw. prawdziwych Polaków (zwanych kiedyś lepszym sortem) – o ataku na instytucje rodziny. Podkreśla, że wizerunek rodziny jest zagrożony dlatego właśnie należy objąć go szczególną troską i chronić ją przed wszelkimi próbami rozpadu prawdziwego, polskiego związku (koniecznie małżeńskiego!) między kobietą i mężczyzną najlepiej w układzie 2+(minimum) 2.
„Od kilku lat, w Polsce również, a w Europie Zachodniej od kilkudziesięciu lat obserwujemy potężny atak na rodzinę. No i niestety obserwujemy również kryzys rodziny, który z tego ataku na rodzinę wynika. Dlatego tak ważne jest ustanowienie dziedziny i dyscypliny nauk o rodzinie, żeby o rodzinie rozmawiać w sposób naukowy, prawdziwy, bo nauka to poszukiwania prawdy", stwierdził podczas wystąpienia na KUL-u.
Z niecierpliwością czekamy na podręczniki akademickie! Miejmy nadzieję, że przysporzą nam jeszcze więcej śmiechu połączonego z (wcale nie tak lekkim) przerażeniem niż osławiona książka do HiT-u.

Misja spełniona

Wypowiedź Czarnka idealnie wpisuje się w swego rodzaju wyborczą misję krzewienia postawy prorodzinnej i opartej na powrocie do chrześcijańskich wartości, która przewija się w całym programie partii Prawa i Sprawiedliwości. Obserwując obecnie trwający seans przedwyborczych wystąpień, niedzielne oświadczenie Czarnka o podpisaniu rozporządzenia, w którym wprowadza on biblistykę i naukę o rodzinie na uczelnie wyższą, będzie spełnieniem wizji idealnego ministra nauki, który z pewnością zapunktuje u Pana Prezesa Kaczyńskiego.
tekst: Michalina Szczęsna, źródło: PAP
FacebookInstagramTikTokX