Latem było głośno o projekcie „Great British Spraycation” – serii murali namalowanych przez anonimowego brytyjskiego artystę ulicznego Banksy’ego w miastach wschodniej Anglii, których autentyczność potwierdził sam autor w krótkim filmie opublikowanym na Instagramie. Teraz o artyście znów zrobiło się głośno za sprawą viralowego wideo na TikToku, w którym pewna tiktokerka twierdzi, że Banksy sprzedawał swoje prace na nowojorskiej stacji metra. Czy to rzeczywiście był Banksy? Trudno stwierdzić, ale nie od dziś wiadomo, że Banksy słynie z nieprzewidywalności!
Najbardziej tajemniczy artysta naszych czasów
Colleen Alexander, 26-letnia tiktokerka z Nowego Jorku, wyjaśniła, że w drodze do domu natknęła się na wystawę sztuki z dziełami przypominającymi prace Banksy’ego.
Chociaż Alexander od razu je rozpoznała, postanowiła uszanować decyzję artysty i zdecydowała się nie rozpowszechniać tej informacji. Tej samej nocy tiktokerka wróciła na stację metra z zamiarem kupna pracy rzekomego Banksy’ego. Gdy wysiadła, zobaczyła zamaskowanego mężczyznę stojącego przy obrazach. – Rozejrzałam się i wtedy zobaczyłam mężczyznę z zakrytą twarzą, który lekko skinął głową. Podeszłam do niego i zapytałam: „Sprzedajesz to?”, na co tylko przytaknął. Nie miał zamiaru się odzywać. Kupiłam dwie sztuki po 60 dolarów każda – opowiedziała Alexander.
Choć możemy negować autentyczność obrazów zakupionych przez Alexander, to nie pierwszy raz, gdy brytyjski artysta sprzedaje swoje prace na ulicy. W 2013 roku w ramach projektu „Better Out Than In" w nowojorskim Central Parku Banksy sprzedawał swoje dzieła warte blisko 20 tysięcy funtów za symboliczną kwotę 60 dolarów.
Jeżeli Banksy rzeczywiście sprzedawał swoje prace na nowojorskiej stacji metra, to na pewno niedługo potwierdzi to na swoim oficjalnym profilu na Instagramie.
/
/tekst: Aleksandra Wrona/
