Niemiecki Federalny Urząd Ochrony Środowiska i Instytut im. Roberta Kocha przeprowadził badania, których wyniki mogą budzić niepokój. W latach 2003-2017 przebadano 2,5 tysiąca dzieci w wieku od 13 do 17 lat na obecność w organizmie substancji chemicznych, pochodzących z plastikowych produktów.
Co to oznacza w praktyce? Wyjątkowo szkodliwe są ubrania nieprzemakalne, zawierające wysoką ilość kwasu perfluorooktanowego (PFOA), który nie tylko negatywnie wpływa na nasza wątrobę, ale również przyczynia się do problemów z płodnością.
Tak duża ilość substancji chemicznych w organizmie może przyczyniać się do chorób takich jak nowotwory czy zaburzenia rozwoju oraz płodności. Na szkodliwe substancje zawarte w produktach z tworzywa sztucznego najbardziej narażone są małe dzieci oraz ubogie rodziny.
Naukowcy wykryli w ciele dzieci także ślady ołowiu oraz pestycydu DDT, którego użycie jest w Polsce zabronione od 1976 roku. Kwas perfluorooktanowy będzie figurował na liście substancji zakazanych na terenie Unii Europejskiej dopiero od przyszłego roku. Prawdopodobnie jednak miną długie lata, nim jego wpływ na organizm dzieci zostanie całkowicie zneutralizowany.
/źródło: DW/
