W lutym Selena Gomez zrobiła transmisję na TikToku, podczas której wyjaśniła, że przyjmowane przez nią leki na toczeń wpływają na jej wagę. Była to odpowiedź na okrutne komentarze internautów na temat jej wyglądu.
Teraz podobna sytuacja spotkała Arianę Grandę. Gwiazda przebywa obecnie w Wielkiej Brytanii, gdzie pracuje na planie filmowej wersji musicalu „Wicked”, w której wcieli się w rolę Glindy. Na potrzeby roli przefarbowała włosy na jasny blond. Światowa premiera pierwszej części filmu jest zaplanowana na 27 listopada 2024.
Pod koniec marca dawno niewidziana artystka wzięła udział w Oscarowej imprezie Michelle Yeoh („Wszystko wszędzie naraz”), czyli swojej koleżanki z planu „Wicked”. W kwietniu natomiast była widziana na koncercie Jeffa Goldbluma w Londynie. Zdjęcia zrobione przez paparazzi odbiły się szerokim echem w mediach i wywołały lawinę komentarzy. Tysiące osób komentowały, że Grande „wygląda jak szkielet” i że „na pewno się głodzi”. Spekulowano na temat tego, czy zmaga się z zaburzeniami odżywienia. Niektórzy nawet snuli teorię na temat nadużywania narkotyków.
W końcu Grande opublikowała film na TikToku, w którym odniosła się do komentarzy. „Chcę pomówić o tym, co to oznacza mieć ciało, które jest tak szeroko komentowane” – zaczęła Grande.
Jak podkreśliła, istnieje wiele sposobów, aby wyglądać zdrowo i pięknie.
Grande zwróciła uwagę, że nie wiemy, co przechodzi druga osoba. „Nawet jeśli twoje intencje są dobre... Ta osoba już pewnie nad tym pracuje. Sama lub ze swoimi bliskimi. Nigdy nie wiecie, przez co przechodzi druga osoba. Bądźcie łagodni dla siebie samych oraz siebie nawzajem” – podkreśliła.


