W sobotę aktorka Agnieszka Kaczorowska, znana z roli Bożenki w serialu „Klan", opublikowała na swoim profilu na Instagramie kontrowersyjny wpis, w którym skrytykowała... „modę na brzydotę". Według niej może ona wynikać z „przeciwstawiania się instagramowemu pięknu" oraz „skrajnego pojmowania haseł takich jak #bodypositive". Jak sama przyznaje, jest estetką i nie rozumie promowania zwyczajności. Wpis Kaczorowskiej wywołał burzę i podzielił internautów. Post skomentowali m.in. Maffashion, Karolina Korwin-Piotrowska, Zofia Zborowska czy Maja Staśko.
Piękni i wyjątkowi
Agnieszka Kaczorowska rozpoczęła swój wpis od wyznania, że jest estetką, a zamiłowanie do piękna ukształtował w niej taniec. Gwiazda trenowała taniec od najmłodszych lat. W 2010 roku zdobyła tytuł młodzieżowej Mistrzyni Świata w Tańcach Latynoamerykańskich, a w 2015 roku wygrała 3. edycję programu „Taniec z Gwiazdami". Dwa lata później otworzyła w Warszawie swoją szkołę tańca „Danceworld", którą jednak zamknęła z powodu pandemii koronawirusa.
Nie od dziś wiadomo, że instagramowe ideały piękna powodują kompleksy oraz wpływają negatywnie na psychikę młodych ludzi. Mimo to, Kaczorowskiej nie podoba się promowanie „zwyczajności" oraz „prawdziwości", które często możemy obserwować na popularnych profilach na Instagramie i które są kojarzone z ruchem body positive. Według aktorki lepiej „budować markę osobistą opartą na superlatywach" niż na siłę robić z siebie „zwyczajną". Warto zastanowić się, co Kaczorowska rozumie pod pojęciem „budowania marki osobistej opartej na superlatywach". Budowanie nierzeczywistego, wyidealizowanego wizerunku, który ma niewiele wspólnego z rzeczywistością?
Ruch body positive promuje akceptowanie siebie i swojego ciała. To wcale nie moda na zwyczajność i przeciętność, a po prostu akceptowania tego, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Mamy zmarszczki, pieprzyki i czasem bywamy zmęczeni. Publikowanie wyłącznie upiększonych zdjęć z filtrami przyczynia się do promowania nierealnych standardów piękna. Zresztą równie szkodliwe jest wmawianie odbiorcom, że każdy z nas ma „tyle samo godzin, co Beyoncé" i wystarczy wstawać codzienne o piątej rano, aby zostać milionerem.
Jak wynika z badań przeprowadzonych w ramach programu „Dove Self-Esteem – Budowanie pozytywnej samooceny" w ponad 40 krajach, polskie dziewczynki znajdują się na ostatnim miejscu pod względem poczucia własnej wartości. Z polskiej części raportu możemy dowiedzieć się, że aż 81 proc. dziewcząt w Polsce nie ma wysokiej samooceny. Kiedy dziewczęta nie czują się dobrze we własnym ciele, nie angażują się społecznie (83 proc.), cierpią na zaburzenia odżywiania lub w inny sposób narażają swoje zdrowie (78 proc.), nie są asertywne i nie umieją obronić swojej decyzji (89 proc.). Jakby tego było mało, 65 proc. dziewczyn uważa, że piękne kobiety mają więcej możliwości w życiu, 57 proc. otrzymuje więcej komplementów lub komentarzy na temat tego, jak wyglądają, niż na temat ich wysiłków, dokonań i zasług, a 47 proc. wierzy, że musi wyglądać w określony sposób, aby dobrze radzić sobie w życiu. Natomiast według 57 proc. w dzisiejszym społeczeństwie kluczowe jest spełnienie pewnych standardów piękna.
Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni
Kiedy na Kaczorowską spadła krytyka, aktorka opublikowała przeprosiny będące klasycznymi non-apology.
Tymczasem zobaczcie najlepsze reakcje na wpis Kaczorowskiej o „modzie na brzydotę":


