Raper przygotował kolejny, niezapowiedziany koncert na barce. Fani skakali do Wisły, bo chcieli być bliżej niego.
Michał Matczak znany jako Mata lub od niedawna Skute Bobo to artysta, o którym ostatnio nieustannie jest bardzo głośno. Tym razem raper chciał zaskoczyć swoich fanów kolejnym koncertem nad Wisłą. 23 maja o godzinie 19 pojawił się na pływającej barce, skąd planował zaśpiewać dla "schodkowiczów". Czujni obserwatorzy jego działalności zauważyli drobną zapowiedź o nadchodzącym występie. W social mediach Maty, składu Gombao33 i SBM Label pojawił się link do piosenki „Schodki". Fani dobrze odczytali sygnał i przyjechali na Powiśle. Występ jednak nie skończył się tak, jak zaplanowano. Patrol policji wodnej podpłynął do artysty i kazał mu opuścić teren wydarzenia, posądzając go o zorganizowanie nielegalnej imprezy masowej. Mata odpowiada na zarzut:
Punktem kulminacyjnym wieczoru był moment, w którym fani zaczęli skakać do Wisły, by zbliżyć się do artysty. Oskarżony odpowiedział na niebezpieczne zachowania fanów, tłumacząc przy okazji czemu zrezygnował z dalszych prób przekonywania władz do kontynuowania koncertu:
Mata chciał powtórzyć akcję następnego dnia, jednak patrole policji zablokowały mu dostęp do legendarnego obszaru jego koncertów. Dostał tymczasowy zakaz przebywania na plaży przy Moście Poniatowskiego - łamiąc ostrzeżenie groziło mu 8 lat pozbawienia wolności za organizację nielegalnych wydarzeń masowych.

W przyszłości artysta otwarcie liczy na wsparcie prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego przy zorganizowaniu bezpiecznego występu nad Wisłą. Apeluje do władz, prosząc po raz kolejny o rozpatrzenie jego propozycji zagrania koncertu na Stadionie Narodowym:
/tekst Zofia Wronecka/
