Zainicjowany w 2019 roku fotograficzny projekt PUMA nabiera jeszcze większego rozpędu! #STREETMEETWARSAW przybierał już formę miejskiego spaceru i uczył poznawania Warszawy przez obiektyw, a także odkrywał przed uczestnikami niezwykłe urbanistyczne spoty. W 2022 roku projekt przenosi się do studia - będzie jeszcze bardziej innowacyjny i eksperymentalny! Dla laureatów konkursu marka PUMA wraz z ambasadorami tegorocznej edycji #STREETMEETWARSAW przewidziała aż 3 warsztaty:
- FOTOGRAFIA MODY NA FILMIE - warsztat poprowadzi Bartek Wieczorek
- NOWE TECHNOLOGIE - warsztat poprowadzi Paweł Fabjański
- FOTOGRAFIA X MOTORYZACJA - warsztat poprowdzi zulu kuki
fot. Paweł Fabjański / #STREETMEETWARSAW
KONKURS
Jak dołączyć do warsztatów z topowymi polskimi fotografami? Aby wziąć udział w konkursie musisz wykonać aż... 2 kroki!
1. Wybierz swoje autorskie zdjęcia, które najlepiej prezentują Twój fotograficzny talent. Możesz je również zrobić specjalnie z okazji konkursu!
2. Wybrane zdjęcie wrzuć na Instagram oznaczając tagiem #streetmeetwarsaw. Konkurs trwa do 28 sierpnia włącznie.
Ambasadorzy PUMA wraz z marką wybiorą aż 14 osób, które wezmą udział w wyjątkowych, potrójnych warsztatach z czołowymi postaciami polskiej sceny foto.
Dodatkowo, my również wybierzemy własnego laureata - czekamy na Wasze prace!
Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 10 września 2022 r. w Warszawie.
Dodatkowo, w ramach konkursowej inspiracji, zadaliśmy ambasadorom kilka pytań dotyczących ich pasji do fotografii! Przeczytajcie od czego zaczynali i jakie wskazówki mają dla Was Bartek Wieczorek, zulu kuki i Paweł Fabjański:
Opowiedz, jak wyglądały Twoje pierwsze kroki w fotografii. Co sprawiło, że sięgnąłeś po aparat i jak wyglądała Twoja nauka na początku?
Bartek Wieczorek: Gdy byłem dzieckiem, czyli w latach 80' mój ojciec miał Zenita. Pamietam, jak robił odbitki w domowej ciemni, którą rozkładał w łazience. To był moj pierwszy styk z fotografią i już wtedy bardzo chciałem mieć swój aparat. Kiedy byłem nastolatkiem kupiłem sobie lustrzankę (zdaje się że była to Konica) i po prostu zacząłem robić zdjęcia. Filmy nie były wtedy aż tak drogie jak dziś, więc eksperymentowałem dla zabawy. Fotografowałem wszystko co stanęło mi na drodze.
zulu kuki: Aparat początkowo służył mi do rejestrowania własnych filmów tanecznych. Mój znajomy ze szkoły miał taki mały turystyczny aparat Sony z zoomem, który pożyczaliśmy od niego. Zdjęcia przyszły po tym naturalnie, choć bardzo dużo czasu minęło zanim kupiłem swój pierwszy aparat. Zawsze był ktoś od kogo można było go pożyczyć. Tak naprawdę nigdy nie planowałem zostać fotografem, ale podróże na zawody taneczne czy warsztaty dawały mnóstwo możliwości by kombinować, więc to robiłem. Później zacząłem sobie organizować pierwsze spontaniczne sesje.
Paweł Fabjański: Sięgnąłem po aparat, ponieważ zafascynowała mnie fotografia skate'owa z amerykańskich magazynów i chciałem koniecznie takie foty robić. Miałem dużo znajomych wkręconych w sporty miejskie: rolki, bmx, deskorolkę i dzięki temu nie brakowało mi tematów do fotografowania. Moja pierwsza nauka, to było czytanie oldschoolowych, książkowych podręczników do fotografii i dużo nauki na własnych błędach.
To były czasy kompletnie analogowe, więc proces nauki był nieco trudniejszy niż teraz - każda wywołana klisza uczyła mnie czegoś - dużo szybciej wyciągałbym wnioski z własnych potknięć, gdybym miał wtedy szansę od razu widzieć efekty na cyfrowych plikach. Analogowe fotografowanie uczyło dyscypliny - każda klatka filmu była cenna i należało mocniej przemyśleć kadr, światło, kompozycję, żeby nie zmarnować materiału fotograficznego. Po kilku latach bycia samoukiem uznałem, że warto zrobić kolejny krok i poszedłem na studia w Łódzkiej Szkole Filmowej.
fot. zulu kuki / #STREETMEETWARSAW
Jak opisałbyś swoje prace osobom, które nigdy ich nie widziały?
Bartek Wieczorek: Naturalne, czasami melancholijne, w miarę możliwości prawdziwe. Zależy mi na tym żeby nawet w fotografii mody przemycić trochę prawdy i pokazać osobę stojąca przed aparatem, czy też opowiedzieć o miejscu, w którym te fotografie powstają.
zulu kuki: Myślę, że moje prace są zimne i minimalistyczne. Obiekty, które fotografuję są dla mnie jak rzeźba. Poszukuję odpowiednich figur bardziej niż emocji. W studio wszystko jest ułożone. W przypadku zdjęć motoryzacyjnych to przede wszystkim interakcja obiektu z przestrzenią. Poszukiwanie odpowiedniego światła, zamknięcie kompozycji w taki sposób by dać początek pewnej historii.
Paweł Fabjański: W moich zdjęciach najważniejsi są ludzie - ich emocje, osobowość, ich energia - to właśnie startam się uchwycić, ale też bardzo liczy się dla mnie forma estetyczna i z tego powodu drugim istotnym składnikiem moich zdjęć jest przestrzeń w której bohaterowie występują. Czyli w krótkich słowach: fotografuję ludzi i otaczającą ich przestrzeń.
Kolor, światło, geometria - to też istotne składniki moich fotografii, ale mimo wszystko, są to jedynie narzędzia za pomocą których konstruuję cały obraz, a głównym składnikiem jest fotografowana osoba.
Jak teraz szlifujesz swój warsztat?
Bartek Wieczorek: Robię dużo zdjęć - przez pryzmat aparatu obserwuję świat dookoła. To daje mi mnóstwo inspiracji do robienia zarówno autorskich projektów, jak i zleceń dla klientów.
zulu kuki: Fotografia to dla mnie nieustanny eksperyment. Obecnie poszukuję opcji by łączyć ze sobą różne narzędzia, a także różne moje zainteresowania w jednym obrazku.
Paweł Fabjański: Bardzo dużo czasu poświęcam na rozwijanie się w stronę nowych technologii. Uczę się obsługi unReal Engine, zdobywam wiedzę na temat fotogrametrii i fascynuje mnie możliwość skanowania 3D (np. za pomocą LIDAR wbudowanego w iPhone'a). Wiedzę na temat tych nowych narzędzi czerpię głównie z YouTube'a, gdzie oglądam tutoriale, ale też czytam specjalistyczne portale i trochę podpatruję co i jak tworzą inni np. na Instagram'ie. Generalnie można powiedzieć, że znów wróciłem do trybu samouka z początków mojej fascynacji fotografią.
fot. Bartek Wieczorek / #STREETMEETWARSAW
Artykuł powstał we współpracy z marką PUMA.