Większość filmów o Jezusie dość wiernie podąża za biblijną opowieścią. Jednak każdy film biblijny w pewnym stopniu fikcjonalizuje rzeczywistość – nadając imię żonie Noego, czy też spekulując jak Batszeba czuła się jako jedna z żon Dawida. Dalej na spektrum znajdują się historie, które patrzą na biblijną opowieść z perspektywy fikcyjnej postaci lub wyobrażają sobie, co wydarzyło się pomiędzy scenami wspomnianymi w Biblii. Te historie mogą najlepiej działać na widzów, którzy już znają biblijne opowieści, ale mogą być świetnymi sposobami na ponowne rozważenie, czym są biblijne tematy. „Ostatnie dni na pustyni” to wymagający film, który wyobraża sobie, co jeszcze mogło się wydarzyć podczas próby Jezusa na pustyni, skłaniając widzów do zastanowienia się, co naprawdę oferował Jezusowi Szatan.