W tym roku Tauron Nowa Muzyka Katowice to jeden z niewielu festiwali, które odbędą się w kształcie zbliżonym do tego, który znamy z przeszłości. Może artystów i scen będzie na nim trochę mniej, a zaszczepieni będą musieli okazać przed wejściem na teren imprezy swój szczepionkowy paszport, ale co z tego, skoro finalnie festiwal zapowiada się nie gorzej niż w poprzednich latach? Wystarczy spojrzeć na obiecujący, bardzo ciekawy line-up, żeby naszła człowieka ochota na zakup karnetu i wyjazd do Katowic na przełomie lipca i sierpnia (festiwal, którego nie byłoby, gdyby nie pomoc miasta Katowice i firmy Tauron odbędzie się w dniach 29.07-1.08).
A jeśli kogoś ta ochota nie nie naszła do tej pory, to prawdopodobnie najdzie zaraz, bo przygotowaliśmy dla was zestawienie pięciu artystów, których koncerty nie tylko sprawiają, że z przyjemnością udamy się na Górny Śląsk, ale wręcz, że już nie możemy się tego doczekać. Słuchajcie i nie dziękujcie.
Chyba główny headliner tegorocznej imprezy. I nic dziwnego – Sama Shepherda musi kojarzyć każdy, kto choć trochę interesuje się muzyką elektroniczną i nie spędził ostatniej dekady w śpiączce. Floating Points znany jest z podkopywania granic między taneczną elektroniką, jazzem, a nawet muzyką klasyczną (choć nie dajcie się zwieść pozorom – Shepherd potrafi zagrać także mocniej, wystarczy przypomnieć sobie album "Crush" z 2019 roku). Ostatnio jednak Floating Points poszedł w jazz i muzykę klasyczną całkiem dosłownie – wydany w marcu album "Promises" nagrał we współpracy z sędziwym już mistrzem spiritual jazzu Pharoahem Sandersem oraz orkiestrą London Symphony Orchestra. Skutek jest taki, że mamy już koniec lipca, a to wciąż jedna z najciekawszych płyt tego roku. Bardzo jesteśmy ciekawi, co właściwie Shepherd pokaże w Katowicach, tym bardziej że przyjedzie przecież bez Sandersa i LSO. No cóż, jest tylko jeden sposób, żeby się tego dowiedzieć...


