Czerwiec to Pride Month upływający zazwyczaj pod znakiem tęczowych wydarzeń oraz Parad Równości na cześć zamieszek na Stonewall w 1969 roku.
W związku z tym, że zestawienie filmów LGBT już się u nas kiedyś pojawiło, tym razem postanowiliśmy przygotować ranking najciekawszych queerowych seriali, które warto obejrzeć nie tylko z okazji czerwcowego święta.
Kino na każdą okazję
W ostatnich latach twórcy filmów i seriali coraz częściej prezentują otwarte podejście do ludzkiej seksualności, co widać np. w odważnej „Euforii” czy humorystycznym „Sex Education. ”Kiedyś budziło to dużo większe kontrowersje – wystarczy przypomnieć brytyjski serial „Queer As Folk” z 1999 roku, w którym w pierwszym odcinku pokazano rimming. O serii zrobiło się jednak na tyle głośno, że doczekała się amerykańskiego remake'u, przez wielu uważanego za lepszy niż pierwowzór. Obecnie niektórzy reżyserzy, jak np. Ryan Murphy „Pose”, „Wybory Paytona Hobarta”, „American Crme Story”, „Hollywood”), dbają o to, aby w ich produkcjach zawsze byli przedstawiciele różnych grup i mniejszości. Inni wolą nie nazywać relacji pomiędzy swoimi bohaterami, co możemy zaobserwować choćby w „Obsesji Eve”, „Hannibalu” czy „Dobrym Omenie”. Nie szkodzi - miłość to miłość, a widzowie i tak wiedzą swoje!
Zobaczcie nasze zestawienie 10 queerowych seriali, które warto obejrzeć nie tylko z okazji Pride Month:
"Obsesja Eve" to prawdziwa, serialowa perełka, czemu zresztą trudno się dziwić, ponieważ scenariusz do pierwszego sezonu napisała Phoebe Waller-Bridge ("Fleabag", "Ucieczka"). Tytułowa Eve to agentka Brytyjskich Służb Bezpieczeństwa, która wpada na trop nieuchwytnej, psychopatycznej morderczyni na zlecenie, Villanelle. Z czasem między paniami rodzi się fascynacja, a ich skomplikowana relacja to tylko kolejny dowód na to, że granica między nienawiścią i miłością jest bardzo cienka. Serce fanów skradła przede wszystkim znakomita Jodie Comer w roli niepokornej Villanelle, która jest zabawna, dziecinna i... kocha modę. Comer świetnie portreruje psychopatię i momentami łatwo zapomnieć o profesji jej bohaterki. Choć twórcy nie wybielają Villanelle, trudno jej nie lubić. Serial jest luźną adaptacją serii "Villanelle" autorstwa Luke Jennings.


