Za nami Oscary, Złote Globy, Bafty, Orły i Złote Maliny. Przyszła więc pora na Węże, czyli satyryczne anty-nagrody komentujące stan polskiego przemysłu filmowego. Po porażającym "triumfie" Botoksu Patryka Vegi poprzeczka była zawieszona naprawdę wysoko. Zeszłoroczny dominator zebrał bowiem aż 9 statuetek (z 12 dostępnych).
W tym roku nikt nie zbliżył się do tego rekordowego wyniku, ale dwa filmy próbowały naprawdę mocno.
Wielki Wąż dla najgorszego polskiego filmu 2018 roku powędrował do filmu Studniówk@ w reżyserii Alessandro Leone (który za swoją pracę za kamerą także dostał osobną "nagrodę"). Kierowana do nastolatków komedia dostała aż 4 wyróżnienia. Tyle samo zgarnął film Dywizjon 303. Historia prawdziwa (nie mylić z tym drugim filmem), który m.in. otrzymał laur da "żenującego filmu na ważny temat".
Tegoroczna ceremonia rozdania Węży odbyła się wyłącznie w internecie, a wśród prezenterów znaliźli się m.in. Abelard Giza, Rafał Rutkowski i Piotr Kędzierski. Zapis całej, niskobudżetowej gali znajdziecie tutaj:
Oto pełna lista "zwycięzców":
Wielki Wąż:
Studniówk@
Najgorsza reżyseria:
Alessandro Leone - Studniówk@
Najgorszy scenariusz:
Pech to nie grzech
Żenujący film na ważny temat:
Dywizjon 303. Historia prawdziwa
Najgorsza rola męska:
Mikołaj Roznerski – Pech to nie grzech
Najgorsza rola żeńska:
Agnieszka Fórmanowska – Studniówk@
Najgorszy duet na ekranie:
Agnieszka Fórmanowska i aparat Zenit – Studniówk@
Występ poniżej talentu:
Daniel Olbrychski – DJ
Najbardziej żenująca scena:
Carpe Diem, Carpe Dick - DJ
Efekt specjalnej troski:
Bieg do nieistniejącego myśliwca - Dywizjon 303. Historia prawdziwa
Najgorszy plakat:
Dywizjon 303. Historia prawdziwa
Najgorszy Teledysk:
Edyta Górniak "Tylko Ty" - Dywizjon 303. Historia prawdziwa
Najgorszy przekład tytułu zagranicznego:
Juliet, Naked – Też go kocham


