Nabywca obrazu nie jest znawcą sztuki ani kolekcjonerem. Po prostu spodobał mu się malunek. Dopiero w momencie, kiedy zobaczył sygnaturę autora, zorientował się, że trafił na prawdziwy skarb. Okazało się, że kupiony przez niego portret pochodzi z cyklu 47 prac namalowanych przez Bowiego w latach 1995-1997. Nosi tytuł „DHead XLVI”. Z tyłu płótna znajduje się podpis artysty i nalepka z nazwiskiem, datą 1997 rok oraz informacja: „akryl i kolaż komputerowy na płótnie”.
15 czerwca portret trafił na licytację „International Art” w domu aukcyjnym Cowley Abbott. W CNN rozmówca reprezentujący instytucję przyznał, że proces weryfikacji autentyczności dzieła trwał od listopada. Andy Petersen, który zbiera autografy Bowiego od 1978 roku, wyznał, że gdy tylko zobaczył płótno, od razu wiedział, z czym ma do czynienia. Dodał, że pamięta ten portret, ponieważ na początku lat dwutysięcznych kolekcja była wystawiona na sprzedaż na stronie internetowej poświęconej sztuce muzyka.
„– Nie musiałem widzieć autografu z tyłu, bo wiedziałem, że obraz jest autentyczny, ale oczywiście weryfikacja podpisu dała mi stuprocentową pewność –” powiedział w rozmowie z CNN.