W główną rolę w filmie wciela się Maja Ostaszewska. Jest psycholożką, kobietą na uprzywilejowanej pozycji w drabinie społecznej, która postanawia uciec do podlaskiej głuszy, by zamieszkać z psami z dala od telewizji i wiadomości. Tam poznaje aktywistów (wśród nich Żuku graną przez świetną Jaśminę Polak) i dowiaduje się o sytuacji na granicy, oferuje wikt i pomoc grupie wsparcia. Z drugiej strony mamy straż graniczną, dosłownie zajmującą się przerzucaniem ludzi za drut kolczasty stanowiący granicę z Białorusią. Podczas szkoleń ludziom tym wpaja się, że imigranci to terroryści, chcą z butami wejść w ich życie, zabrać pracę i pogwałcić prywatność.
W uzasadnieniu wyróżnienia „Zielonej granicy” w amerykańskim magazynie opinii zamieszczono fragment recenzji autorstwa Leslie Felperin, która napisała:
Na liście dziesięciu najlepszych filmów pierwszej połowy 2024 roku znalazł się różnorodny zestaw tytułów, reprezentujących zarówno kino hollywoodzkie, jak i światowe. Dominują filmy fabularne, ale uwzględniono również animację („W głowie się nie mieści 2”) oraz dokument („Chronić i służyć: Ile władzy ma policja w USA” Netfliksa). Obok wspomnianych tytułów, na liście „The Hollywood Reporter” znalazły się także „Challengers” Luki Guadagnino, „Zła nie ma” Ryusuke Hamaguchiego, „Ja, kapitan” Mattea Garrone'a oraz „Wildcat”. Co ciekawe, kilka z wyróżnionych filmów, podobnie jak „Zielona granica”, swoją premierę miało w roku 2023.