To nie zbliżenie wysuszonej skórki pomarańczy, ale szczegółowa powierzchnia centralnej gwiazdy naszego Układu Słonecznego.
Teleskop słoneczny Daniela K. Inouye, całkiem nowy instrument do badania kosmosu z Ziemi, dostarczył swoje pierwsze zdjęcia. Te migawki, ukazujące obszar bulgoczącej atmosfery słonecznej, dają światu wyobrażenie o tym, jak potężny naprawdę jest ten teleskop. Pokazują obszar o średnicy ponad 51 000 mil w rozdzielczości 11 mil na piksel – region o szerokości około dziewięciu Rosji ustawionych obok siebie. Dla przypomnienia, Słońce znajduje się w odległości około 150 000 000 km od Ziemi.
Obserwatorium, finansowane przez National Science Foundation, będzie rejestrować super ostre zdjęcia Słońca i mierzyć pola magnetyczne materii słonecznej, które wpływają na „pogodę kosmiczną”, w tym plamy słoneczne, rozbłyski i koronalne wyrzuty masy – plazmę wyrzucaną przez koronę słoneczną. Zjawiska te mogą mieć katastrofalne skutki, zakłócając sieci energetyczne i systemy telekomunikacyjne na Ziemi.

W tej chwili naukowcy nie wiedzą, jak dobrze prognozować pogodę kosmiczną i chociaż te naturalne zjawiska nie zdarzają się często, mogą być szkodliwe. Rozbłysk słoneczny w marcu 1989 roku spowodował, że cały Quebec w Kanadzie doświadczył 12-godzinnej przerwy w dostawie prądu. Zagłuszał także sygnały radiowe dla Radia Wolna Europa.
Teleskop, nazwany na cześć nieżyjącego senatora Daniela Inouye z Hawajów, pomoże astronomom zbadać podstawową fizykę pogody kosmicznej. Obserwatorium naziemne będzie również działać w połączeniu z teleskopami rejestrującymi dane w kosmosie: Solar Orbiter, wspólna misja Europejskiej Agencji Kosmicznej i NASA wystrzelona w lutym 2020 r. oraz Parker Solar Probe, sonda kosmiczna NASA wysłana na dwa lata wcześniej.
tekst: Oskar Dziki


