Wczoraj po raz kolejny byliśmy na Koronach Równości, czyli gali organizowanej przez Kampanię Przeciw Homofobii. Nagrody powędrowały do osób, które zasłużyły się swoją działalnością na rzecz społeczności LGBTQ+.
Ale tak naprawdę zwycięzcami byli wszyscy nominowani, co zresztą podkreślili na początku prowadzący Ewa Aniela Gryczon i Norbert Bajan. To nie żart – każdy nominowany otrzymał dyplom! Nagrody wręczane były w sześciu kategoriach: Zaangażowanie Społeczne, Równe Traktowanie, Życie Polityczne, Prawo i Ludzie Internetu. Wydarzenie rozpoczęło się od występu legendarnej Alicji Majewskiej, która wykonała m.in. swój przebój „Odkryjemy miłość nieznaną” i została nagrodzona hucznymi owacjami na stojąco.
Święto miłości, przyjaźni i sojuszników
Po występie Majewskiej przyszedł na wręczenie dwóch nagród specjalnych. Pierwsza z nich powędrowała do posłanki Anny Grodzkiej – pierwszej transpłciowej polityczki w polskim sejmie oraz współzałożycielki Fundacji Trans-fuzja. Kapituła KPH doceniła jej przełomowy wpływ na polską politykę oraz polską społeczność LGBTQ+.

Społeczność LGBTQ+ doskonale wie, jak ważne jest udzielanie pomocy tym, którzy jej potrzebują. Właśnie dlatego nie mogło być inaczej i druga nagroda specjalne powędrowała do Kyiv Pride oraz Parady Równości za zorganizowanie w Warszawie marszu, w którym wzięło udział blisko 100 tys. Wręczenie statuetki poprzedził zgodny okrzyk „Slava Ukraini", do którego zachęciła gości stand-uperka Aleksandra Petrus. To właśnie ona wręczyła Koronę Równości Julii Macickiej, prezesce Parady Równości. przeczytała wiadomość od dyrektora Parady Kijowskiej, Lenny'ego Emsona, zdradziła, jak się poznali, a także zaprosiła wszystkich do Kijowa na wielką imprezę. Oczywiście odbędzie się ona tuż po tym, jak Ukraina wygra wojnę z Rosją.

Gdy wręczono już nagrody specjalne, poznaliśmy wyniki plebiscytu publiczności, w którym oddano blisko 8 tysięcy głosów. W trakcie ceremonii gości zgromadzonych w Pradze Centrum oraz widzów przed „odbiornikami” (żart wielokrotnie przewijający się podczas Koron Równości) zabawiał charyzmatyczny duet prowadzących.
Warto poświęcić im kilka słów, bo byli absolutnie bezbłędni. Zabawni, ciepli, czarujący. Od poproszenia publiczność o wykrzeczenie swoich imion przez publiczny „coming out" („Jestem gejem”; „Jestem lesbijką”) aż po historię Bajana o lokalnym aktywiźmie. Jedno jest pewne: słuchało i oglądało się ich z ogromną przyjemnością. Część oficjalną zakończył występ Reni Jusis, a po krótkim koncercie gwiazdy prowadzący zaprosili gości na bankiet.
A kto zgarnął w tym roku Korony Równości? Zobaczcie sami!

Statuetka w kategorii Zaangażowanie Społeczne trafiła do Julii Sobczyńskiej – finalistki dziesiątek edycji „Top Model”, która oświadczyła się swojej partnerce przed kamera.
„Dobrze pamiętam, kiedy byłam młodsza i odkrywałam swoją orientację i szukałam odpowiedzi, których nie było i o które nie mogłam zapytać najbliższych, bo nie wiedziałam czy to, co się ze mną dzieje, jest ok. Teraz już wiem, że to jest ok. I chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że to, że kocha się osobę tej samej płci, że jest się osobą nieheteronormatywną, że należy się do społeczności LGBT+, jest okej!”, mówiła Julia Sobczyńska, gdy odbierała nagrodę.


