Badania od lat pokazują, że samotność stała się jedną z największych epidemii XXI wieku. Poczucie alienacji nie jest już wyłącznie indywidualnym doświadczeniem, lecz narastającym problemem społecznym.
Współczesna rzeczywistość coraz skuteczniej oddziela ludzi od siebie: media społecznościowe spłycają relacje, wielkie miasta potęgują anonimowość, a codzienność podporządkowana pośpiechowi i wydajności, odbiera poczucie bliskości. Nawet przestrzenie publiczne wydają się dziś bardziej sterylne i chłodne niż kiedykolwiek wcześniej. System, który miał łączyć ludzi, paradoksalnie zaczął produkować dystans – emocjonalny, społeczny i egzystencjalny. Coraz częściej funkcjonujemy obok siebie, ale coraz rzadziej naprawdę ze sobą.
Kino od dawna próbuje uchwycić ten stan. Filmy o samotności i alienacji nie opowiadają jedynie o wyobcowanych bohaterach, ale o ludziach zagubionych we współczesnym świecie – odciętych od innych, a często również od samych siebie. To historie o potrzebie bliskości i cichym pragnieniu zmiany. Nasze zestawienie pokazuje alienację z różnych perspektyw, lecz w centrum każdej z tych historii pozostaje człowiek samotny wobec świata i własnego istnienia.
Z poetyką kina Wong Kar-waia zaznajomionych jest wielu – głównie za sprawą ikonicznych już „Spragnionych miłości”. Reżyser portretuje uczucia ukryte pomiędzy włóknami rzeczywistości – w gestach, spojrzeniach i niedopowiedzeniach. W 1994 roku świat ujrzał jedno z jego najwybitniejszych dzieł. „Chungking Express” to melancholijny, a przy tym elektryzujący portret frenetycznych ulic Hongkongu – miejsca, gdzie codziennie mija się tysiące ludzi, a mimo to pozostają głęboko samotni. Film podzielony jest na dwa segmenty, skupione odpowiednio wokół samotnego policjanta i dziewczyny pracującej w barze. „Chungking Express” nie tonie jednak w depresji – pośród alienującej rzeczywistości wciąż pozostawia miejsce na szczęśliwą miłość i nadzieję.


