Joe Nicchi, właściciel popularnego i cenionego trucka z lodami w Los Angeles, miał dosyć samozwańczych gwiazd Instagrama, które chciały dostawać smakołyki za darmo w zamian za post. Umieścił na swoim profilu instagramowym zdjęcie z napisem „Influencers pay double” i nieoczekiwanie zdobył duży rozgłos - o sprawie napisały wpływowe media, jak "Guardian" czy "Time", otrzymuje też lawinę wiadomości od osób wspierających jego akcję.
Nicchi to aktor od lat mieszkający w Los Angeles. Pieniądze na trucka z lodami zarobił za udział w reklamie. Dobrze więc zdaje sobie sprawę, jakie znaczenie ma rozgłos w dzisiejszej erze social mediów. Jak twierdzi, odkąd otworzył lokal, regularnie przychodzą do niego ludzie żądający darmowych lodów za udostępnienie zdjęcia na Instagramie. W końcu miał tego dość i kazał im płacić podwójnie.
Jak powiedział Nicchi "Guardianowi", niektóre z żądań były wyjątkowo natarczywe. Jedna z asystentek znanego aktora (Joe nie chciał zdradzać nazwiska) poprosiła go, by podarował lody dla całej ekipy pracującej przy nagrywaniu filmu, w zamian za to, że jej szef zrobiłby sobie zdjęcie z jego przyczepą.
– Bardzo chciałbym to zrobić, ale nie sądzę, żeby szkoła mojego dziecka przyjmowała zdjęcie z Instagrama jako czesne - odpowiedział Nicchi. Kobieta powiedziała mu, by uważał na słowa, bo Los Angeles to bardzo małe miasto.
Aktor był tak zmęczony takimi prośbami, że powiesił tabliczkę z napisem "Influencers Pay Double" na swoim trucku. Jednemu z klientów tak się to spodobało, że zrobił jej zdjęcie i umieścił w serwisie Reddit. Ponadto, zdjęcie właściciela trucka z tabliczką umieścił na swoim obserwowanym przez ponad 11 mln osób koncie IG wrestler, John Cena. To uruchomiło lawinę. Liczba followerów Nicchiego na Instagramie podwoiła się przez jedną noc.
– Mam nadzieję, że teraz coraz więcej ludzi nie będzie pozwalać na to, by lajki, komentarze i liczba obserwujących utrzymywały biznes – komentuje sprawę aktor.