Feministyczna grupa "Mugrons Lliures" złożyła skargę do Biura ds. Dyskryminacji w Barcelonie, dotyczącą dyskryminacji kobiet na hiszpańskich basenach. Pomimo że lokalne prawo nie zakazuje kąpieli topless, niektóre baseny nie pozwalały na to, by dziewczyny przebywały na terenie pływalni bez stanika. W odpowiedzi na protesty grupy kobiet, władze Barcelony wystosowały list do publicznych ośrodków rekreacyjnych i oficjalnie zezwoliły na pływanie topless. Jeśli pływalnie (zarówno zewnętrzne, jak i kryte) nie dostosują się do nakazu, zapłacą karę grzywny.
Rozumowanie to opiera się na przekonaniu, że skoro mężczyźni pływają w szortach i odsłaniają tym samym klatkę piersiową, kobiety również mają do tego prawo. Zarządzenie władz nie jest jednak wielką rewolucją, bo plaże Hiszpanii słyną z otwartego podejścia do opalania i pływania topless czy wręcz zupełnie nago.
Dla porównania w Polsce przepisy jednoznacznie nie zakazują, ani nie zezwalają opalania się topless na plażach i basenach. Zdarzały się w ostatnich latach przypadki upomnień lub nawet mandatów za opalanie topless w miejscu publicznym, gdyż bywa to kwalifikowane jako wykroczenie przeciw obyczajności. Idąc na basen w Polsce z niekompletnym strojem kąpielowym, należy spodziewać się zwrócenia uwagi lub nawet prośby o opuszczenie budynku.


