Od dawna mówi się, że Warszawa i inne duże polskie miasta przeżywają inwazję wegetariańskich i wegańskich lokali. Można się zżymać, że to przelotna moda, że mięso takie smaczne, sycące i do życia niezbędne, drwić że rośliny też cierpią. Odsuńmy jednak na bok spory światopoglądowe, cieszmy się i radujmy, że osób, którym nie w smak przemysłowe zabijanie i jedzenie zwierząt przybywa, a branża gastronomiczna na to zapotrzebowania odpowiada. O czym świadczy choćby to, że Warszawa kolejny rok z rzędu jest w czołówce miast na świecie, jeśli chodzi o ofertę dla wegetarian.
Potwierdza to najnowszy ranking amerykańskiego serwisu HappyCow, od 1999 roku śledzącego i polecającego miejscówki z roślinnym menu na całym świecie. W zestawieniu "10 Top Vegan Cities In The World" stolica Polski znalazła się na 7. miejscu, wyprzedzając m.in. Paryż i Pragę. Pierwsze trzy miejsca to kolejno Londyn, Berlin i Nowy Jork. Rok temu Warszawa była jeszcze wyżej, bo aż na 3. miejscu, ale obecność w pierwszej dziesiątce, to i tak wielkie wyróżnienie.
HappyCow naliczył w 2018 roku w Warszawie 47 wegańskich lokali i zwrócił uwagę, że w większości znajdują się blisko siebie, w obrębie szeroko rozumianego centrum. Łączna liczba warszawskich miejsc vege-friendly w bazie serwisu wynosi 112.
Twórcy rankingu brali pod uwagę trzy czynniki: łączną liczbę lokali wegańskich w mieście, stosunek tej liczby do gęstości zaludnienia i subiektywne wrażenie, na ile jest to miasto przyjazne weganom.
Zagranicznych turystów zachęcają do spróbowania tradycyjnych polskich potraw w wersji wegańskiej, takich jak pierogi, gołąbki i schabowe.
A oto wybrane warszawskie lokale, polecane przez HappyCow:
To już niemal wegański potentat. Ma lokale w Warszawie (aż 4), Krakowie, Białymstoku, we Wrocławiu, Gdańsku, Toruniu i Rzeszowie. Od niedawna jest dostępny pyszny wegański kebab z seitanu. Krowarzywa dwukrotnie wygrywały w zestawieniu "Best Burger in Warsaw", gdzie brano pod uwagę też mięsne burgery.


