Ponowne otwarcie nowojorskiej galerii Claire Oliver rozpoczęła indywidualna wystawa Adebunmi Gbadebo. W swojej serii „Dylemat dziedzictwa” artystka zaprezentowała 40 portretów, do których inspiracji poszukiwała na dwóch byłych plantacjach w Południowej Karolinie. Artystyczna idea skupia się wokół dziedziczności, pamięci i zapominania. Do przeniesienia swojej wizji w świat rzeczywisty Adebunmi wykorzystała ludzkie włosy stanowiące nośnik DNA osób, których historię chciała opowiedzieć. Pigmentowane, warstwowe portrety i topologiczne mapy tworzą opowieść o niewolniczych społecznościach.
Artystka dradziłała także, że interesuje ją cały system produkcji tych rzeczy i pamięć o tym jak było to przeprowadzane. Dzięki wykorzystaniu włosów może zagłębić się w aspekty człowieczeństwa i materialności. Adebunmi odrzuca tradycyjne wykorzystywanie farb, ponieważ przypomina jej to o białoskórych mistrzach, których historia sztuki od zawsze stawia na piedestale. Dzięki ludzkiemu materiałowi artystka sprawia, że człowiek staje się nieodłącznym składnikiem jej twórczości.

Adebunmi Gbadebo i jej prace / fot. Claire Oliver Gallery
Koncepcja wystawy została zainspirowana działalnością znanego amerykańskiego pisarza i dziennikarza Ta-Nehisi Coatesa i jego badaniami w sprawie dziedziczenia w kontekscie reparacji.
Ponżej zobaczcie, jak wygladają prace Gbadebo.
/tekst: Joanna Jachoł/

