Viralowe selfie Lany. Artystka z bronią w ręce

08-02-20242 min czytania
Viralowe selfie Lany. Artystka z bronią w ręce
fot. IG @lanadelreybr
Gwiazda alternatywnego popu, Lana Del Rey, robi szum w Internecie swoim najnowszym selfie z pistoletem w ręce. Jej kolejna porażka na Grammys nie ujdzie Akademii na sucho.
Amerykańska artystka Lana Del Rey (Elizabeth Grant) zaszokowała wczoraj Internet swoim najnowszym selfie w lustrze. Zrobiła zdjęcie z pistoletem w ręce, trzy dni po rozdaniu nagród Grammy, gdzie do dziś, pomimo 11 nominacji, nie zdobyła ani jednej statuetki.
W tym roku nominowana była w kategoriach: Album Roku i Najlepszy Alternatywny Album („Did You Know That There’s a Tunnel Under Ocean Blvd”), Piosenka roku i Najlepszy alternatywny występ („A&W”) oraz Najlepszy Grupowy Pop Występ („Candy Necklace” z Jonem Batiste). Na galę wybrała stylizację od Vivienne Westwood, w której według internautów wyglądała zjawiskowo.
Zdjęcie, o którym mowa, artystka pierwotnie udostępniła w formie karuzeli zdjęć z ceremonii. Na innych fotografiach pozuje z Margaret Qualley („Once Upon A Time… In Hollywood”) i producentem muzycznym Jackiem Antonoffem, z którym współpracowała przy tworzeniu nowego albumu.
Później jednak udostępniła to samo zdjęcie w osobnej karuzeli z podpisem „felt cute” i plakatem największego amerykańskiego festiwalu muzycznego Coachella, którego w tym roku jest headlinerką. Biorąc pod uwagę kontekst sytuacji zdjęcie ma wydźwięk ironiczny. Fani Del Rey uwielbiają ją za jej nietuzinkowe poczucie humoru i wyrażanie swojej szczerej opinii. Wśród komentujących do posta znalazła się m.in. Addison Rae – znana influencerka i piosenkarka, która napisała krótko:
„I love u”
Natomiast Taylor Swift, zwyciężając jeszcze tej samej nocy Grammy za Album Roku, w ramach solidarności z niesłusznym niedocenieniem dorobku autorki „Video Games” przez Akademię, zaprosiła ją ze sobą na scenę.

Nowa płyta wkrótce

W ostatnim tygodniu artystka ogłosiła ukończenie swojego nowego albumu, zatytułowanego „Lasso”. Album ma być jej nową odsłoną – tym razem czerpie z muzyki country. Jest to niespodziewany zwrot w karierze muzycznej wokalistki. Jej dotychczasowa dyskografia, bardziej lub mniej, trzymała się konwencji pop.
W grudniu zeszłego roku wyszła jej wersja klasycznej ballady Johna Denvera pt. „Take me home, country roads”, wyprodukowanej we współpracy z Jackiem Antonoffem i Lukiem Lairdem. Natomiast kilka dni temu na swoich mediach społecznościowych umieściła podgląd zupełnie nowej piosenki country pt. „Henry, Come On”, która ma znaleźć się na zapowiadanym albumie.
tekst: Kacper Ryszkowski
FacebookInstagramTikTokX