Przewodnik po Unsound Festival – najbardziej rewolucyjnej polskiej imprezie
Autor: Cyryl Rozwadowski
02-10-2018 • 1 min czytania


fot. mat. pras.
W najbliższą niedzielę, 7 października, startuje Unsound Festival – wydarzenie, którym Kraków powinien szczycić się na całym świecie. Na osiem dni była siedziba królów staje się stolicą muzyki alternatywnej i eksperymentalnej. Organizatorzy nie zwalniają w poszukiwaniach najciekawszych artystów, lokalizacji i koncepcji.
W tym roku głównym motywem festiwalu jest Presence – hasło, które odnosi się do obecności na wszystkich poziomach rzeczywistości, także tej wirtualnej. I mimo że wartych uwagi wydarzeń będzie w ciągu tego tygodnia aż kilkadziesiąt, przygotowaliśmy dla was ekstrakt z tego co po prostu trzeba zobaczyć i usłyszeć:
1/5
Techno
Dla wielu osób najważniejszą częścią tego, bogatego w wydarzenia wszelkiej maści, tygodnia są trzy noce w Hotelu Forum. Brutalistyczny gmach w zasadzie został na nowo odkryty przez organizatorów festiwalu w 2012 roku. Od tego czasu imprezy w nim są najsłynniejszą częścią Unsounda. Tytuł headlinera tych wieczorów można przyznać Blawanowi. Brytyjczyk przez lata łączył kwasowe i industrialne dźwięki, a w tym roku w końcu zaszczycił nas długo oczekiwanym debiutanckim longplayem. Pewniakiem jest na pewno Ben UFO, który w każdym kolejnym secie przechodzi samego siebie. Kolejny rozdział w swojej karierze rozpoczyna z kolei Olof Dreijer, współzałożyciel The Knife, który solowo stawia zwykle na mocne i bezpośrednie dźwięki. Po raz pierwszy za deckami spotkają się, autor jednego z najbardziej poważanych w tym roku elektronicznych albumów, Skee Mask oraz Zenker Brothers. Inne ważne spotkanie zainicjują Lena Willikens i Objekt, którzy wielokrotnie grali na Unsoundzie, ale nigdy razem. Nie może zabraknąć też jednego ze stałych gości imprezy – Kode9. Założyciel Hyperdub wpadnie świeżo po wydaniu mixu nagranego razem z Burialem. Polskę reprezentować będą m.in. We Will Fail i Michał Wolski.
Nie-techno
Techno to pojęcie, które równocześnie wyewoluowało, ale także rozmyło się znaczeniowo. Ogół muzyki klubowej kryje jednak mnóstwo innych gatunków i podgatunków, które równie dobrze sprawdzają się na parkiecie. Brzmieniową schedę Brazylii i Portugalii w wyjątkowo tanecznym wydaniu przywiozą ze sobą Linn De Quebrada, DJ Lilocox i Superfície. Skarby z południowej półkuli zaprezentuje także Tayhana, a tanzański rap na sterydach przygotowali Bamba Pana oraz Makaveli. Jeden z najprężniej rozwijających się podopiecznych wytwórni Brainfeeder, Iglooghost, przedstawi dźwięki rodem ze swojego cukierkowego królestwa.
Artyści zaangażowani
Unsound co roku układa swój program wokół jednego wiodącego motywu. Tegoroczne Presence to zwrot w stronę ludzkiej egzystencji we wszystkich możliwych przejawach. To świetna okazja by poznać mocne indywidualne wizje artystów, dla których przekaz jest równorzędny z kompozycją. Najbardziej elektryzujący pod tym względem wydaje się występ SOPHIE. Brytyjska producentka swoimi wyrazistymi podkładami zawojowała nawet mainstream. Na swoim debiutanckim albumie użyła jednak tych dźwięków by szukać swojej własnej tożsamości w erze, w której każdy istnieje w kilku różnych wymiarach. Dancehall przefiltrowany przez industrialny koloryt Wysp Brytyjskich, który opatentował Gaika także nie pozostawi nikogo obojętnym. Wokalista swoją muzyką pokazuje bowiem moc wielokulturowych hybryd, z którymi rząd jego rodzimego kraju próbuje w tej chwili walczyć. Przed nim, na scenie Mangghi pojawią się z kolei Irreversible Entanglements – dowodzony przez poetkę i raperkę, Moor Mother, kolektyw, który za pomocą free jazzowych środków rysuje portret traumy, którą jest obarczona cała afrykańska rasa.
Raz na całe życie
Co roku w programie Unsound Festivalu jest kilka wydarzeń, które nigdy więcej się nie powtórzą lub swoim charakterem całkowicie redefiniują tradycyjną koncertową formułę. Obie te cechy łączy pierwszy polski występ Terry'ego Rileya. Guru minimalizmu, autor legendarnych „In C” i „A Rainbow in Curved Air” zagra wraz ze swoim synem w Kopalni Soli Wieliczka. Ciężko znaleźć bardziej zasłużoną dla rozwoju muzyki elektronicznej i eksperymentalnej, żyjącą jeszcze, postać. Swoisty benefis obchodzić będzie też Phill Niblock. Kultowy kompozytor będzie celebrował swoje, wypadające dokładnie dzisiaj, 85. urodziny setem w, znajdującym się w podziemiach Hotelu Forum, klubie 89. To będzie alternatywa dla wszystkich, którzy będą chcieli zrelaksować się w czasie imprezy, która będzie się odbywała piętro wyżej.
Unsound gościł już muzykę z całego świata. Tym razem przyszła pora na brzmienia z innego świata. Skomponowali je bowiem kilkadziesiąt lat temu Todd Barton i Ursula Le Guin. Legendarna pisarka napisała słowa i melodie do tradycyjnych pieśni nieistniejącego ludu Kesh. W Synagodze Tempel wybrzmią one dzięki pracy Bartona oraz, złożonego z polskich muzyków, Kesh Ensemble.
Otwarcia na inne bodźce wymagać będzie Autobiography. Taneczne widowisko przygotowane przez choreografa Wayne'a McGregora dopełni muzyka skomponowana przez Jlin. Spektakl będzie wprawdzie pokazywany w różnych miejscach na świecie, ale w Krakowie producentka odegra ten soundtrack na żywo.
Panele i warsztaty
Głód wiedzy i wrażeń nie ustaje u większości festiwalowiczów nawet w godzinach poprzedzających większość muzycznych wydarzeń. Jak co roku, Unsound wypełnią rozmowy z artystami, panele dyskusyjne, wykłady i warsztaty. O swojej twórczości opowiedzą m.in. Moor Mother, Olof Dreijer i Phill Niblock. Chętni będą mogli nauczyć się podstaw programowania botów. Pisarz John Doran opowie o wpływie kornwalijskich krajobrazów na muzykę Aphex Twina, a zaproszeni paneliści będą mówić o tak rozległych tematach jak wpływ trybu życia muzyka na zdrowie psychiczne czy subkulturach Afryki Wschodniej. Ci, którzy chętniej chłoną oczami niż uszami mogą wybierać z kolei w bogatej ofercie filmów i instalacji artystycznych.