Japoński oddział Microsoftu postanowił wprowadzić testowo tydzień pracy trwający zaledwie 4 dni robocze. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania - wydajność pracowników wzrosła o niemal 40 proc.
W ramach eksperymentu "Work Life Choice Challenge" wszystkie biura wybranego oddziału Microsoftu były w sierpniowe piątki nieczynne. Spotkania i konferencje skrócono do 30 minut, ponadto zwiększono liczbę wideokonferencji w celu zaoszczędzenia czasu zwykle poświęcanego na dojazd. Wniosków jest więcej: zużycie elektryczne zmalało o 23 proc., różnicę widać także w ilości wykorzystywanego papieru - odnotowano spadek o 58,7 proc.
Dzięki mniejszej liczbie dni roboczych w tygodniu pracownicy Microsoftu byli bardziej skupieni oraz zmobilizowani. Badaniu poddano łącznie 2300 osób, które na koniec poproszono o wypełnienie ankiety. Również na tym polu firma odniosła sukces, ponieważ aż 92 proc. biorących udział w testach oceniło doświadczenie pozytywnie.
Wybór Japonii nie jest przypadkowy. Pierwszy przypadek śmierci z przepracowania w kraju kwitnącej wiśni miał miejsce w 1969 roku, a obecnie szacuje się, że rocznie umiera z tego powodu ok. 10 tysięcy Japończyków. Opracowano nawet specjalny termin - karōshi, określający zgony spowodowane schorzeniami krążeniowo-sercowymi jak np. zawał serca.
Microsoft zapowiedział, że ponownie powtórzy eksperyment w 2020 roku i jeśli wyniki znów będą tak dobre, rozważy wprowadzenie tego modelu na stałe nie tylko w Japonii, lecz także w innych krajach.






![Sandra Drzymalska jako słynna biolożka w filmie „Simona Kossak” [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F66d062d87c0748232c8a738f%2Fsimona-jacob.jpeg&w=1920&q=75)
![The Dumplings zaskakują melancholijnym numerem na koniec wakacji [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F66cf24967c0748232c8a7315%2Fpierogi.jpeg&w=1920&q=75)