Hiszpańskojęzyczny „Dom z papieru”, opowiadający o grupie rabujących banki przestępców, stał się międzynarodowym hitem na Netfliksie. Teraz jego twórca, Álex Pina, bierze sobie za cel stworzenie serialu inspirowanego pandemią COVID-19, którego akcja ma się toczyć w luksusowym bunkrze.
Álex Pina wciąż ma dużo pomysłów. Hiszpański reżyser odnowił swoją umowę z platformą Netflix i tworzy kolejne produkcje. Obecnie pracuje nad spin-offem „Domu z papieru” oraz współtworzy koreański remake serialu, ale w planach ma już kolejną serię. Na razie projekt nie ma tytułu. Wiadomo jednak, że najnowsza wizja została zainspirowana wydarzeniami związanymi z pandemią koronawirusa.
Serial będzie rozgrywać się w luksusowym podziemnym bunkrze, do którego uda się zaledwie 1 proc. mieszkańców kraju. Wszystko po to, aby uciec przed katastrofą rozgrywającą się na powierzchni ziemi.
Jakie detale znamy?
Pina w rozmowie z „Hollywood Reporter” zdradził, że do stworzenia takiego zarysu fabuły, zainspirował go artykuł z hiszpańskiej prasy, wedle którego w trakcie pandemii wzrósł popyt na kupno i wyposażenie prywatnych bunkrów, w których można skryć się przed światem.
Twórca nie ukrywa podekscytowania nowym projektem i w wydanym oświadczeniu podkreśla, że gigant streamingowy obdarzył go wielkim zaufaniem:
„Dom z papieru” zapisał się jako pierwszy nieanglojęzyczny serial na Netfliksie, który osiągnął tak wysoką oglądalność. Doprowadził również do tego, że czerwone kombinezony i maski Salvadora Dalego nierozerwalnie stały się znakiem rozpoznawczym hiszpańskiego tytułu.
Nie znamy jeszcze tytułu ani daty premiery najnowszej produkcji Alexa Piny, ale wiemy jedno: będziemy czekać z niecierpliwością na to, co przyniesie ten serial.
/tekst: Natalia Neubauer/


