Partia Libertariańska skupia osoby wyznające ideologię polityczną opartą na zasadach wolności jednostki, ograniczonej roli rządu, wolnego rynku oraz poszanowania praw człowieka. Członkowie tej partii opowiadają się za maksymalnym zakresem swobód obywatelskich, takich jak wolność słowa, wyznania, wyboru stylu życia oraz prawo do prywatności. Wspierają również legalizację narkotyków oraz reformę wymiaru sprawiedliwości.
Partia popiera ułaskawienie Rossa Ulbrichta, twórcy platformy Silk Road, argumentując, że został skazany wyłącznie za umożliwienie ludziom dobrowolnego zakupu nielegalnych substancji. Libertarianie uważają, że spożywanie takich substancji jest indywidualnym wyborem, w który rząd nie powinien ingerować. Twierdzą, że istnienie rynków takich jak Silk Road jest odpowiedzią na paternalistyczny system rządów, który kryminalizuje sprzedaż, zakup i konsumpcję substancji uznawanych za szkodliwe. Ich zdaniem platforma ta zapewniała bezpieczniejsze warunki dla handlu narkotykami, prawdopodobnie chroniąc wielu ludzi przed niebezpieczeństwami związanymi z handlem ulicznym.
Jest jednak również grupa przeciwników, która zgadza się z pierwotnym wyrokiem i uważa, że Ross Ulbricht nie powinien zostać ułaskawiony. Ich zdaniem przewinienia, za które został skazany, są zbyt poważne, aby uzasadnić jego wcześniejsze wypuszczenie na wolność. Zarzuty wobec Ulbrichta obejmują wspieranie dystrybucji narkotyków, współudział w hakerstwie komputerowym, handel fałszywymi dokumentami tożsamości, pranie pieniędzy oraz prowadzenie działalności przestępczej na szeroką skalę. Przeciwnicy ułaskawienia podkreślają, że jego działania miały daleko idące konsekwencje, które wykraczają poza zwykłą obronę wolności jednostki.
Wszystkie zarzuty wobec Rossa Ulbrichta związane były z założeniem i prowadzeniem platformy Silk Road. Przeciwnicy Ulbrichta wysuwają jednak dodatkowe oskarżenia, twierdząc, że dopuścił się poważniejszych przestępstw. Zarzucają mu zapłacenie za zabójstwo kilku osób podejrzanych o defraudację pieniędzy z platformy. Warto jednak zaznaczyć, że prokuratura zdecydowała się nie włączać tych zarzutów do sprawy sądowej, co oznacza, że ława przysięgłych nigdy nie miała okazji zapoznać się z potencjalnymi dowodami w tej sprawie.
Po opuszczeniu więzienia Ross Ulbricht przerwał ciszę, publikując filmik na swoim oficjalnym profilu, w którym wyraził podziękowania Donaldowi Trumpowi za jego decyzję.