Co znalazło się w udostępnionym przez Trumpa kolażu? Grafika, na której piosenka, przebrana za Wuja Sama, wskazuje palcem przed siebie. Hasło na grafice głosi: „Taylor chce, abyś głosował na Donalda Trumpa”. Satyryczny artykuł, według którego fani Swift zwrócili się w stronę Trumpa po tym, jak wiedeński rząd udaremnił plan zamachu podczas koncertów artystki. Artykułowi towarzyszą wygenerowane sztucznie grafiki, przedstawiające młode kobiety, ubrane w koszulki „Swifties for Trump”.
Jedyne prawdziwe zdjęcia w kolażu to te, które przedstawiają Jennę Piwowarczyk (prawy górny róg), zwolenniczkę Trumpa. Obie fotografie zostały wykonane 18 czerwca podczas wiecu Trumpa w Wisconsin i zostały opublikowane przez Wisconsin Righ Now. Założenie koszulki „Swifties for Trump” było osobistą inicjatywą Piwowarczyk i nie jest częścią żadnego istniejącego ruchu.
W oświadczeniu dla „Deadline”, Stephen Cheung, rzecznik kampanii Trumpa, przekazał, że ruch „Swifties za Trumpem” jest już ogromny i rośnie każdego dnia. Zachowanie Trumpa oburzyło fanów Taylor Swift, którzy oskarżyli go o powielanie fake newsów oraz sianie dezinformacji. Sama Swift nie odniosła się do sytuacji.
Od dawna mówi się o tym, jak potencjalne poparcie Taylor Swift może wpłynąć na wybory w Stanach Zjednoczonych. Gdy we wrześniu 2023 roku Taylor Swift zachęciła swoich fanów do rejestracji w wyborach, zarejestrowało się ponad 35 tysięcy osób!
„Jeśli będę miała złą prasę za to, że powiedziałam, abyście nie wybierali homofobicznego rasisty, to będę miała złą prasę” mówiła Taylor Swift w „Miss Americana” w 2020 roku.
Czy stworzenie ruchu „Swifties for Trump”, sprawi, że artystka w końcu opowie się za którąś ze stron? Jak na razie sztab Trumpa wykorzystuje milczenie Taylor Swift. Pytanie brzmi: jak długo?