FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Film

Timothée Chalamet pokazuje listy i prezenty od fanów, bo nie daje rady na nie odpisać

24-11-2020
Timothée Chalamet pokazuje listy i prezenty od fanów, bo nie daje rady na nie odpisać
Timothée Chalamet pokazuje listy i prezenty od fanów, bo nie daje rady na nie odpisać
fot. Instagram/tchalamet.updates i tchalamet

Palec pod budkę kto jako nastolatek podkochiwał się w którejś z gwiazd muzycznych, filmowych czy telewizyjnych. Niektórzy z nas pisali listy do swoich idoli z deklaracjami wiecznej miłości, inni wysyłali zdjęcia w kopertach zwrotnych z nadzieją, że po kilku miesiącach powrócą do nich z autografem. Sama pamiętam czarno-różową laurkę, którą przygotowałam dla Avril Lavigne, mojej ulubionej piosenkarki z podstawówki – nigdy jednak nie dostałam odpowiedzi.

Call me Timothée

W zeszłym tygodniu mieliśmy okazję przypomnieć sobie wszystkie te nastoletnie listy do idoli, kiedy to Timothée Chalamet na swoim Instagramie opublikował zdjęcia przeuroczej poczty od fanów. A już myśleliśmy, że nie da się kochać go bardziej.

Pierwsze zdjęcie pokazuje Timothée w otoczeniu niezliczonych paczek i listów, w tym jednego pochodzącego z Japonii, którego autor uprzejmie prosi aktora o autograf, o ile „nie jest to zbyt duży kłopot”.

Na kolejnych zdjęciach Chalamet pokazuje kilka spośród otrzymanych prezentów, w tym pudełko perfekcyjnie ułożonych skarpetek w różnych kolorach, ręcznie wykonany kubek z wyrytymi w glinie tytułami jego filmów, opaska z brzoskwinką, a także cekinowe poduszki i dekoracyjną zasłonkę, obie ozdobione jego twarzą oraz sceną z kultowego filmu „Tamte dni, tamte noce”. Wszystkie przedmioty zostały ręcznie wykonane przez fanów. Pokazuje to jak wielkim fenomenem stał się Timothée w ostatnich latach, a jego szczerość i radość w stosunku do wielbicieli sprawiają, że trudno jest nie ulec jego urokowi.

Timothée robił to już wcześniej

Warto dodać, że nie pierwszy raz aktor pokazał fanom swoją wdzięczność. Jeden z wątków na Twitterze zbiera fotografie, na których Chalamet ma na sobie ubrania i dodatki wykonane właśnie przez fanów – w tym bransoletkę z koralików, którą założył na czerwonym dywanie zaraz po otrzymaniu.

Wniosek? Śmiało wysyłajcie Timothéemu cokolwiek przyjdzie wam do głowy – pamiętajcie tylko, że istnieje spora szansa, że naprawdę to otworzy. I może nawet pokaże na swoim Instagramie.

/tekst: Dominika Trębacz/

FacebookInstagramTikTokX