Na początku września w Foundation Louis Vuitton w malowniczym Lasku Bulońskim w Paryżu odbyło się ogłoszenie wyników konkursu LVMH Prize. Konkurs zorganizowany przez francuski koncern zarządzający dobrami luksusowymi jest skierowany do młodych projektantów z całego świata. W poprzednich latach zwycięzcami byli między innymi Shayne Oliver z Hood by Air, Jacquemus, Grace Weles Bonner czy Marine Serre. Tym razem zaszczyt, 300 tysięcy euro oraz roczny program mentorski prowadzony przez specjalistów z LVMH przypadł Thebe Magugu.
Magugu jest jednym z najmłodszych zwycięzców prestiżowej nagrody i jedynym, który pochodzi z Afryki. Urodził się w Johannesburgu i chociaż chce, żeby jego marka odniosła globalny sukces, planuje zarządzać nią z Republiki Południowej Afryki. Ma ambitną wizję wybiegającą daleko w przyszłość, chociaż nogami twardo stąpa po rodzimej ziemi.
Uzasadniając wynik konkursu, jury zwróciło uwagę na umiejętności krawieckie projektanta, to jak posługuje się kolorem i jaką koncepcję kobiecości przedstawia w swoich projektach. Magugu ma w głowie pewien obraz kobiety, którą ubiera, jednak nie jest to owoc wybujałej i oderwanej od rzeczywistości fantazji. Kobieta Magugu nie pije szampana do śniadania, nie ma zawsze pomalowanych na czerwono ust i raczej nie biega boso po ulicach Paryża. To kobieta, którą zna, widział w domu, w sklepie, na ulicy czy w szkole w RPA. Zamiast kreować wydumaną wizję, projektant stara się opisać rzeczywistość i role, które muszą wypełniać znajome mu kobiety. Co nie powinno zaskakiwać, kolekcje oraz towarzyszące im eseje autorstwa Magugu wskazują na to, że rzeczywistość nie jest kolorowa, a role są niełatwe.
W dwóch ostatnich pokazach projektanta, nazwanych Home Economics AW 18 i Gender Studies SS 18, przewija się obraz dwóch płaczących kobiet przytulonych do siebie. W eseju towarzyszącym Home Economics Magugu pisze o trudach życia w społeczeństwie konserwatywnym, które wciąż przypomina kobietom o ich niższej pozycji wobec mężczyzn. Inspiracje projektanta pochodzą zarówno z osobistych obserwacji, ale też z doświadczeń zbiorowych, w których kobiety są marginalizowane a ich głos jest całkowicie pomijany.
Wyraziste, pstrokate kolory - fuksje, żółcienie, błękity i jasne róże mają przypominać efekty toksycznych reakcji chemicznych i tym samym oddawać nastrój nieprzyjaznego środowiska, w jakim codziennie znajdują się kobiety. Ubrania Magugu cechują się dużą dynamiką. Spódnice i koszule są cięte po skosie lub w poprzek naturalnych linii ciała. Gładkie płaszczyzny zestawione są z plisowaniami, talie są zaznaczone, a rękawy szerokie. Projektant buduje kolekcje w oparciu o stroje oficjalne - marynarki, spodnie w kant, wizytowe spódnice i płaszcze. Wielu twórców wykorzystuje taki chwyt, by wzmocnić pozycję kobiet, stawiając znak równości między kobietą w garniturze, a wyzwoleniem i równouprawnieniem płciowym. Na szczęście, Magugu ma inne intencje. Koszule stają się sukienkami i są ozdobione aplikacjami z falban, marynarki są luźne i mają wzdłuż otwarte rękawy a krawat został luźno zarzucony dookoła szyi.
Dynamizm, różnorodność i uniwersalizm kolekcji projektanta odzwierciedlają rzeczywistość kobiet, które go otaczają. Muszą być przygotowane na każdą ewentualność i każde wyzwanie, a jak wiemy jest ich wiele. Ubrania Magugu nie narzucają klientkom konkretnego modelu kobiecości, ani też jej nie odbierają, jak często się zdarza, kiedy projektanci chcą przedstawić wizję silnej kobiety. Jest to zgodne z ogólną misją marki - tworzyć ubrania w RPA w oparciu o dostępne materiały i propagować Afrykańską kulturę na świecie. Pokazy są spójne w stylistyce i w swoim przekazie, a ubrania funkcjonalne i dobrej jakości, co pomimo problemów, które nastręczać będzie operowanie marką z Johannesburga, może zapewnić ubraniom Thebe Magugu długowieczność.