Menu
K MAG Logo
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
K MAG Logo
FacebookInstagramTikTokX
  • K MAG Logo
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
  • Search
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
K MAGKup nowy numer
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Fundacja K MAG
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Film

Te filmy na Millennium Docs Against Gravity skradły nasze serca. Oglądajcie edycję online!

24-05-2022 • 1 min czytania
Te filmy na Millennium Docs Against Gravity skradły nasze serca. Oglądajcie edycję online!
Te filmy na Millennium Docs Against Gravity skradły nasze serca. Oglądajcie edycję online!
Kadr z filmu „Kiedyś byliśmy dzieciakami”, mat. prasowe
Dobiegła końca 19. edycja Millennium Docs Against Gravity, największego festiwalu filmów dokumentalnych w Polsce. Dobra wiadomość jest jednak taka, że dziś startują pokazy online, które potrwają do 5 czerwca. Jak co roku selekcja zwala z nóg, a ułożenie własnego programu to nie lada wyzwanie. Wybraliśmy garść filmów, które skradły nasze serca, spośród tytułów traktujących o prawach i wolności człowieka, zmianach klimatycznych i technologicznych czy życiu w naturze.
Nie wszystkie filmy z edycji stacjonarnej trafiły do programu wersji online. Pełny program pokazów online znajdziecie na stronie mdag.pl! Tymczasem sprawdźcie, co nas urzekło.
1/10
Kiedyś byliśmy dzieciakami, reż. Eddie Martin
Kiedyś byliśmy dzieciakami, reż. Eddie Martin
„Dzieciaki” Larry’ego Clarka z 1995 roku wywołały furorę i kontrowersje naraz. Film trafił na festiwal w Cannes, mówiły o nim najważniejsze amerykańskie media, Larry Clark i scenarzysta Harmony Korine zdobili kolejne nagłówki prasowe. Ale co przemilczano? Aktorów. Ludzie występujący w filmie to tak naprawdę grupa naturszczyków, biednych dzieciaków z Nowego Jorku, z trudną przeszłością i bez przyszłości. Całe dnie spędzali na deskorolce, by uciec od bólu codzienności (oprócz Chloë Sevigny, ówczesnej dziewczyny Harmony’ego Korine’a). Każdy z nich dostał czek opiewający na 1000 dolarów, traktowany niczym Święty Graal, który wreszcie odmieni ich los. A ile zarobiły niskobudżetowe „Dzieciaki”? 22 miliony dolarów. Jak film wpłynął na życie jego bohaterów? Co zyskali, a co stracili? Co się z nimi później działo? Tego dowiecie się ze świetnego dokumentu Eddiego Martina, którego współtwórcą jest jeden z „Dzieciaków”, Hamilton Harris. Po latach poznajemy zupełnie inną perspektywę kultowej produkcji, która zmieniła życie niejednego nastolatka, a ponadto dowiadujemy się sporo o samych aktorach z archiwalnych materiałów wideo, których w jest filmie niemało.
Italo Disco, reż. Alessandro Melazzini
Wspaniała i wzruszająca podróż w czasie, która doprowadza do śmiechu i łez zarazem. W latach 80. italo disco zawojowało rynek muzyczny, a włoskie riwiery i dyskoteki stały się oazami dla ludzi wszelkiej maści. Kotłujące się tam życie niczym nie odstawało od legendarnego Studia 54. Było mokro, gorąco i nigdy dość. Italo disco to nie tylko muzyka, ale i fenomen kulturowy. W dokumencie Alessandro Melazzini poznajemy didżejów i wiodące osobowości italo disco, oglądamy archiwalne nagrania z mediów czy imprez sprawiające, że chcielibyśmy cofnąć się w czasie, a to wszystko opatrzone komentarzami socjologa, którego maniera po prostu rozbraja.
Lombard, reż. Łukasz Kowalski
Rozczulająca historia grupy zapaleńców z „polskiego Detroit”, jak często określany jest rodzimy Bytom. Mózg biznesu Jola wraz ze swoim partnerem Wieśkiem, przypominającym starego rockmana, prowadzą ponoć największy lombard w Europie. Interes wisi na skraju bankructwa, ale miejscu przyświeca zupełnie inna idea, bo jest on niejako oazą pomocy, schronienia i po prostu przyjaznych, dla wielu terapeutycznych rozmów o wszechobecnych problemach… Wiesiek wiecznie w przyciemnianych okularach z niewypadającym szlugiem w ustach przyjmuje raczej z litości i chęci wsparcia masę bezużytecznych przedmiotów, podczas gdy Jola stara się wysupłać grosz na pensje dla pracowników… Film opowiada o desperackim pomyśle marketingowym, który ma uzdrowić przedsięwzięcie. Materiał kręcono kilka lat, a finalna wersja dokumentu jest skrojona z kilkuset nagranych godzin. Jest smutno i przygnębiająco, ale i wesoło i po prostu ciepło.
McCurry. W pogoni za kolorem, reż. Denis Delestrac
Steve McCurry jest autorem słynnego zdjęcia zielonookiej Afganki, które trafiło na okładkę „National Geographic” i zdobyło szereg nagród. To pierwszy pełnometrażowy portret amerykańskiego fotoreportera, introwertyka, który nie mówi wiele o sobie. Dokument Delestraca przedstawia historię McCurry’ego od zarania – jak kupił bilet w jedną stronę do Indii i wszystko, co działo się później; ciężką pracę, która przyniosła mu sławę fotografa dokumentującego najważniejsze wydarzenia XX i XXI wieku. Jak człowiek, który przez kilka lat fotografował wyłącznie w czerni i bieli, nagle zapałał miłością do kolorów, które stały się niemal jego obsesją? Czy Photoshop powinien uczestniczyć w fotografii dokumentalnej? Ta dyskusja trwa od lat, ale „McCurry. W pogoni za kolorem” warto obejrzeć ze względu na emanującą z ekranu miłość fotografa do świata, życia oraz różnorodności.
Nothing Compares, reż. Kathryn Ferguson
Jedna z największych ikon muzyki Sinead O’Connor i potężny obraz „Nothing Compares” to opowieść o niesamowitej wokalistce, artystce oraz istnej prekursorce światowego aktywizmu, która wyciska łzy już od pierwszych chwil. Oglądamy rodzimą Sinead Irlandię w jej latach młodości, gdzie grzechem jest pocałunek w miejscu publicznym, a miejsce kobiety i jej prawo głosu ograniczają się do kuchni… Z tej perspektywy poznajemy ciężkie dzieciństwo i drogę do wyzwolenia, którą artystce dała jej muzyka i nieziemski głos. Sinead jako jedna z pierwszych walczyła z pedofilią w kościele, z rasizmem, patriarchatem i przede wszystkim utorowała drogę dla prawdziwego feminizmu wbrew otoczeniu, naciskom całego show-biznesu czy nawet polityków. To wielka postać, to wielka artystka, to wielki wzór. Dokument wypełniony jest unikalnymi materiałami archiwalnymi z elektryzującym występem po zdobyciu Grammy czy masowym niszczeniu jej płyt na ulicach Nowego Jorku. Dla każdego wrażliwca obowiązkowe!
(brak pokazów online)
W chowanego, reż. Victoria Fiore
Przepiękna, łapiąca za serce opowieść o dzieciakach żyjących na niebezpiecznych ulicach Neapolu. Przy okazji tak się składa, że są to synowie siedzących w więzieniach członków Camorry… Oglądamy mroczne zakątki miasta z ich perspektywy pełnej zabaw, śmiechu, ale i płaczu, goryczy, na przemocy i traumach kończąc. Kamera wchodzi tam, gdzie pozornie nie ma dostępu. Balansujemy pomiędzy zagubieniem a beztroską dzieciństwa, wchodzimy w świat mafijnych rodzin neapolitańskiej ulicy niczym swojacy. Autorom udało się przenieść widza w skórę bohatera, co daje naprawdę niesamowity efekt.
Rzeka, reż. Jennifer Peedom
Rzeki od zawsze kształtowały Ziemię, rzeźbiły krajobraz i stanowiły źródło życia. To wokół nich tworzyły się osady i miasta, a dzisiaj przepływają przez niemal wszystkie metropolie. „Rzeka” w reżyserii Jennifer Peedom to czułe spojrzenie na tę życiodajną energię, które w pełni może żyć jedynie w dzikości. Narratorem tej opowieści jest sam Willem Dafoe, a muzykę stworzyła Australijska Orkiestra Kameralna wykorzystująca zarówno klasyczne utwory, jak i Jonny’ego Greenwooda, Radiohead czy oryginalną kompozycję Richarda Tognettiego i muzykę Williama Bartona. Doskonałym uzupełnieniem tego nietuzinkowego zestawienia są zapierające dech zdjęcia, a zwłaszcza otwierający rollercoaster.
Strategia dla Ziemi, reż. Pernille Rose Grønkjær
Co powstanie ze spotkania profesorów i badaczy, przedsiębiorców i specjalistów z różnych dziedzin i krajów, gdy zostaną zamknięci na 10 dni z zadaniem opracowania strategii dla Ziemi? Ciekawe studium najbardziej palących problemów i ich rozwiązań poparte faktami oraz doświadczeniem. „W żadnym kraju nie uczy się historii ludzkości”, wszędzie obowiązuje historia narodowa, co prowadzi do kolejnych wojen. „Strategia dla Ziemi” oferuje ciekawe wnioski i sugestie dotyczącego tego, jak powinien wyglądać ustrój polityczny oraz gospodarka, a także przypomina o fundamentach każdego z nich, takich jak fakt, że podstawą gospodarki są ludzie, nie pieniądze, a co za tym idzie – wzrost gospodarczy zależy od liczby osób pracujących (rozbudowanej klasy średniej), nie zaś od majątków wybranej grupy społecznej, tj. najbogatszej.
Nawalny, reż. Daniel Roher
W dniu światowej premiery tego filmu, 25 stycznia, rosyjskie władze dodały Aleksieja Nawalnego i kilkoro jego współpracowników do listy „terrorystów i ekstremistów”. Patrząc na przedstawioną w „Nawalnym” akcję, można zrozumieć, skąd przerażenie po stronie władz rosyjskich, które prowadzi do tego typu posunięć. Śledztwo, jakie Nawalny przeprowadził wraz Christo Grozewem, członkiem międzynarodowego kolektywu dziennikarzy śledczych, mogłoby posłużyć za inspirację do scenariusza kolejnej części filmowej o Jasonie Bournie. W podobny sposób zresztą Roher nakręcił ten dokument. Akcja jest wartka i trzyma widza w napięciu. Niezależnie od poglądów na temat Nawalnego trudno nie docenić inteligencji oraz tak przeprowadzonej misji mającej na celu odnalezienie winnych otrucia opozycjonisty, które miało się skończyć śmiercią.
(brak pokazów online)
Terytorium, reż. Alex Pritz
Terytorium, reż. Alex Pritz
Debiutancki film pełnometrażowy Alexa Pritza nie mógł mieć lepszego poparcia, niż w postaci Darrena Aronofsky’ego, jednego z producentów „Terytorium”. Młody reżyser wziął na warsztat odwieczny konflikt pomiędzy rdzennymi mieszkańcami Amazonii a osadnikami i farmerami obecnie zamieszkującymi tereny Brazylii. Przez 3 lata towarzyszył z kamerą plemieniu Uru-eu-wau-wau, prezentując ich codzienność. Z drugiej strony obserwujemy masowe wypalanie lasów Amazonii pod uprawę oraz hodowle, na co przyzwolenie daje sam prezydent Bolsonaro. Zachęceni agresorzy coraz śmielej podbijają kolejne terytoria, co doprowadziło do sytuacji, gdzie z kilku tysięcy w latach 80. XX zostało zaledwie dwustu przedstawicieli plemienia Uru-eu-wau-wau na tym terenie. Ale oprócz agresorów są też związkowcy ciężką pracą starający się zarobić na własną ziemię, którą Uru-eu-wau-wau mają „z przydziału”. Jak znaleźć złoty środek? Agresja rodzi agresję, a władze nie robią absolutnie nic, by rozwiązać konflikt, jedynie go podsycają. Sytuacja w Amazonii jest tak naprawdę uniwersalna dla całego świata, a „Terytorium” Aleksa Pritza to dość surowy, pozbawiony narracji i fabularyzacji dokument, którego moc tkwi chyba właśnie w tym.
FacebookInstagramTikTokX

Polecane

Jak w dziesięć dni zrobić tour dookoła świata i z powrotem? Do tego prywatni przewodnicy i wygodne fotele

Jak w dziesięć dni zrobić tour dookoła świata i z powrotem? Do tego prywatni przewodnicy i wygodne fotele

Czy to koniec Gwiezdnych Wojen?

Czy to koniec Gwiezdnych Wojen?

Reżyser kultowej serii Mad Max powraca z nowym filmem

Reżyser kultowej serii Mad Max powraca z nowym filmem

Klasyk kina erotycznego doczekał się remake’u. Premiera w Cannes

Klasyk kina erotycznego doczekał się remake’u. Premiera w Cannes

Polecane

Jak w dziesięć dni zrobić tour dookoła świata i z powrotem? Do tego prywatni przewodnicy i wygodne fotele

Jak w dziesięć dni zrobić tour dookoła świata i z powrotem? Do tego prywatni przewodnicy i wygodne fotele

Czy to koniec Gwiezdnych Wojen?

Czy to koniec Gwiezdnych Wojen?

Reżyser kultowej serii Mad Max powraca z nowym filmem

Reżyser kultowej serii Mad Max powraca z nowym filmem

Klasyk kina erotycznego doczekał się remake’u. Premiera w Cannes

Klasyk kina erotycznego doczekał się remake’u. Premiera w Cannes