"Taniec albatrosa" w Teatrze Współczesnym ukazuje ludzi uciekających przed kryzysem dojrzałego wieku

19-10-20171 min czytania
"Taniec albatrosa" w Teatrze Współczesnym ukazuje ludzi uciekających przed kryzysem dojrzałego wieku
Taniec Albatrosa. fot. Magda Hueckel
Spektakl był hitem sezonu w Paryżu
Gérald Sibleyras to niestrudzony tropiciel zagubienia współczesnego inteligenta w świecie haseł poprawności politycznej, mód i przepisów na życie, oferowanych przez kolorowe pisemka. Tym razem, w sztuce "Taniec albatrosa" granej na deskach warszawskiego Teatru Współczesnego, ukazuje pięćdziesięciolatków uciekających przed kryzysem dojrzałego wieku. Spektakl w reżyserii Macieja Englerta będzie grany 26 i 27 października i 11 listopada. W rolach głównych Andrzej Zieliński, Leon Charewicz i Agnieszka Pilaszewska.
Zobaczymy tu przeplatające się losy kilku osób. Zoolog, zajmujący się gatunkami na wymarciu, z o trzydzieści lat młodszą narzeczoną, jego siostra rozwodząca się z powodu zdrady męża i ich przyjaciel, żyjący w związku platonicznym, a do tego zagubiona w tym wszystkim dwudziestolatka, stają się bohaterami niezwykłego, pełnego komplikacji i perypetii weekendu. Choć bohaterowie wydają się nam zabawni, to - jak to bywa u tego autora - jakoś dziwnie znajomi.
„Taniec albatrosa” ( „La danse de l’albatros”) miał swoją premierę w Paryżu w roku 2006 i był hitem sezonu (dwie nominacje do nagród Moliera: dla autora i jednej z ról).
FacebookInstagramTikTokX