Taco Hemingway udzielił wywiadu dziennikarzowi „The New York Times”. Raper otwarcie przyznał, że niedawna decyzja Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji to kolejny krok w złym kierunku. Mówił również o swoich ostatnich albumach, komentujących sytuację polityczną Polski.
Polski raper i dziennikarz „The New York Times” Alex Marshall rozmawiali 23 października 2020 roku, dzień po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł zaostrzenie prawa aborcyjnego w Polsce. Filip Szcześniak wyraźnie stwierdził, że nie jest to dobra decyzja. Obecnie jego popularny singiel „Polskie Tango” towarzyszy protestującym na Strajku Kobiet, a słynne osiem gwiazdek pojawia się na wielu transparentach.
Brak wywiadów
Taco Hemingway jest w tym momencie jednym z najbardziej znanych raperów w Polsce. Co roku wypuszcza kolejne albumy i zdobywa coraz większe grono fanów. Co ciekawe, raper nie udzielił żadnego wywiadu w prasie drukowanej od 2015 roku. Dla „The New York Times” artysta zrobił wyjątek, to jego pierwsza rozmowa z anglojęzycznym periodykiem. Filip Szcześniak wyznaje, że wcześniej nie rozmawiał z mediami, ponieważ nie chciał, by każde jego słowo było poddawane wnikliwej analizie przez polskie tytuły prasowe. Dlaczego tym razem Taco się zgodził?
Zmiana repertuaru
Kariera Taco wybuchła po wydanym w 2014 roku albumie „Trójkąt Warszawski”. Na przestrzeni lat jego twórczość ewoluowała, od rapowania o imprezach do krytyki obecnej polityki kraju. Jak wyznał na łamach „The New York Times”, dopiero podczas pracy nad albumami „Jarmark” i „Europa”, zdobył się na to, by skomentować sytuację polityczną i społeczną w Polsce. Kiedy dwa dni przed drugą turą wyborów prezydenckich 2020 do sieci trafił singiel „Polskie Tango” w sieci zawrzało. W wywiadzie Taco Hemingway podkreślił, że obawiał się początkowo, iż zostanie uznany za „antypolaka i plotkarza”. W mocnym kawałku raper sportretował polską mentalność, przedstawił smutną refleksję na temat sytuacji politycznej w kraju, w którym „od lat toczy się wojna kulturowa”. W rozmowie raper wyjaśnił, że nie uważa, by punktowanie błędów partii rządzącej było błędnym działaniem, a wręcz przeciwnie.
/tekst: Julia Januszyk/
