Rodzina Liechtenstein organizuje w swojej posiadłości rezydenturę, która pozwala młodym artystom rozwijać swoje umiejętności. W tym roku, jedną z wybranek jest Aleksandra Fixl, projektantka z Polski o austriackich korzeniach, która podczas studiów na prestiżowej Design Academy w Eindhoven zaczęła eksplorować potencjał szkła. Efektem pracy Fixl, a także Francuzki Sidonie Devienne i dmuchacza szkła Marcia Barrendy, jest „Cullet” – część wystawy „Ashes and Sand”, o której pisał niedawno New York Times.
„Cullet” to manifest możliwości szkła, a także refleksja nad jego potencjałem ekologicznym. Jak można dowiedzieć się z wystawy, przemysł szklarski był pierwszym, który zaczął rozwijać możliwości nieskończonego przetwarzania materiału, a także jednym z pierwszych, w którym pojawiła się idea recyklingu. To właśnie idea nieskończonej metamorfozy leży w sercu projektu Fixl i Devienne.
„Skupiamy się na materiale, jego właściwościach i tym, co pozwala osiągnąć. To interesuje nas bardziej, niż produkt, który szkło przechowuje lub w sobie mieści. Fascynuje nas historyczny aspekt butelek. Odniosłyśmy to do ery sprzed industrializacji, sprzed standaryzowania, kiedy szkło i jego proces był bardzo daleko od uniwersalnych norm, a stawał się celebracją unikalności”” opowiedziała nam Aleksandra.
Efektem są niepowtarzalne struktury i tajemnicze fragmenty. Takie wyrwanie z kontekstu pozwala na zejście z utartej ścieżki designu i refleksje nad przyszłościowymi wariacjami, możliwościami, transformacjami. Sam „Cullet” był także częścią ekspozycji „Julia Felix”, wystawionej w ramach Design Variations podczas tegorocznego Milan Design Week. Wystawa była inicjatywą CoReVe (Glass Recovery Consortium), promującego segregację opakowań wykonanych ze szkła. W erze, gdy mikroplastik znaleźć można nawet na dnie rowu mariańskiego, potencjał szkła wydaje się jedną z najciekawszych dróg.
„Cullet” oraz całą wystawę „Ashes and Sand” można oglądać do 28.05.2023. w Schloss Hollenegg w Austrii.