Piosenkarka, songwriterka i producentka Caroline Polachek znana jest głównie z synthpopowego zespołu Chairlift, który założyła w 2005 roku z Aaronem Pfenningiem. Po dołączeniu Patricka Wimberly’ego, grupa wydała przełomowy album "Does You Inspire You", a przewodnia piosenka "Bruises" została użyczona Apple jako soundtrack do reklamy iPoda Nano w 2008 roku. Zespół ma na koncie też takie piosenki jak "Amanaemonesia", czy "Evident Utensil", która była nominowana do nagrody MTV Video Music Awards w kategorii „Breaktrough Video”. Artystka nawet podczas tworzenia z zespołem miała na koncie także własne sukcesy. W 2013 roku napisała piękny tekst do piosenki "No Angel" dla Beyonce.
Od rozpadu Chairlift minęły ponad trzy lata, a Polachek właśnie zaprezentowała swój własny materiał. "Door", bo tak nazywa się pierwszy solowy singiel artystki, to zapowiedź całego albumu. Surrealistyczne wideo do kawałka to prawdziwe dzieło sztuki.
Chociaż brzmieniowo można zauważyć podobieństwo do twórczości Chairlift, to artystka sama podkreśla główną różnicę jaką jest treść.
– Przy tym utworze starałam się być bardziej szczera. Patrząc na pierwszy album Chairlift, nie ma tam zasadniczo żadnych piosenek o miłości. Pamiętam, że myślałam wtedy, że pisanie takich piosenek jest głupie i wtórne, a moja praca polega na czymś innym, bo tego jest już wystarczająco dużo. Teraz, kiedy stałam się starsza i bardziej sentymentalna, zdałam sobie sprawę, że piosenki o miłości są po prostu nowoczesnym odpowiednikiem nabożeństwa - mówi Polachek w rozmowie z amerykańską edycją "Vogue'a".
Fenomenalny klip do piosenki został nakręcony przez Matta Copsona. Wideo nawiązuje do prac takich malarek jak Dorothea Tanning, czy Kay Sage. Każda ze scen ma odrębną wartość artystyczną. Zaczynając od widoku rozmarzonej artystki wpatrującej się w gwiazdy na dachu, przez obserwowanie jej niekończących się odbić w lustrze, a później licznych korytarzy, którymi przechodzi. Oglądając pięciominutowy teledysk, można poczuć się jak po zażyciu środków psychodelicznych. Jest magiczny, momentami folklorystyczny. W połączeniu z indie popową muzyką i tekstem Polachek otrzymujemy niezwykle przyjemną dla oka i ucha całość.