Na początku października Caitlin Kirby obroniła swoją pracę doktorską poświęconą zagadnieniom związanym ze środowiskiem. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że Amerykanka założyła na spotkanie z komisją własnoręcznie zrobioną spódniczkę z 17 listów odmownych (w odpowiedzi na wnioski o m.in. stypendia, udział w konferencjach naukowych, czy publikacje naukowe), które otrzymała na przestrzeni ostatnich 5 lat od ośrodków badawczych.
Amerykanka założyła tę spódniczkę, by walczyć z fałszywym kultem sukcesu oraz tendencją do identyfikowania porażek z czymś wstydliwym oraz negatywnym. Choć odmowa bywa rozczarowująca i może wpłynąć negatywnie na nasze poczucie własnej wartości, może być również motywująca i prowadzić do do lepszych i większych rzeczy.
Wystarczy zresztą przypomnieć choćby Lisę Kudrow z serialu "Przyjaciele", która została zwolniona z "Frasier", by dostać angaż w kultowym sitcomie, który obchodzi obecnie 25. rocznicę, a poszczególne odcinki można obejrzeć w wybranych kinach.
Kwestia "normalizacji porażek" była wielokrotnie poruszana podczas zajęć na Uniwersytecie Stanu Michigan. Nauczycielka Kirby, Julie Libarkin, zachęcała swoich studentów do rozmawiania o wpływie listów odmownych na ich samopoczucie oraz lekcji, które mogą wyciągnąć ze swojego niepowodzenia.
Według Libarkin, to właśnie dzięki temu Kirby udało się otrzymać dofinansowanie na badania w zakresie agrokultury w ramach Fulbright Program, programu międzynarodowej wymiany naukowej między uniwersytetami w Stanach Zjednoczonych oraz uczelniami innych państw. Profesor uważa, że wraz z każdą porażką, Kirby była bardziej zmotywowana, a jej pomysły coraz lepsze.
Spódniczka Kirby zrobiła furorę na Twitterze, a zdjęcie uśmiechniętej doktorantki opatrzone wnikliwym komentarzem dotyczącym wyciągania wniosków z porażek, zgromadziło wiele pozytywnych komentarzy.
Zobaczcie sami:


