W studiu „Dzień Dobry TVN” goście wraz z prowadzącymi debatowali na temat zakazu wstępu dla dzieci do niektórych miejsc publicznych.
Na kanapie zasiedli: Paulina Socha-Jakubowska, dziennikarka i przeciwniczka miejsc wolnych od dzieci, Agnieszka Grabowska, zwolenniczka miejsc wolnych od dzieci, Andrzej Tarkowski-Kiliszewski, nauczyciel, prawnik i zwolennik miejsc wolnych od dzieci oraz Michał R. Wiśniewski, pisarz i autor książki „Zakaz gry w piłkę. Jak Polacy nienawidzą dzieci”. Razem z prowadzącymi program, Dorotą Wellmann i Marcinem Prokopem, dyskutowali na temat słuszności pozbawienia dzieci wstępu do niektórych miejsc.
Zwolennicy takich miejsc zwrócili uwagę na kwestię hałasu i chaosu, jaki dzieci generują. Podkreślili, że stałe krzyki są męczące dla osób w koło. W kontrze przeciwnicy stwierdzili, że jest to wykluczanie pewnej grupy, która z niewielkimi wyjątkami, powinna mieć dostęp do różnych miejsc. Dodatkowo, Michał R. Wiśniewski podkreślił, że dorośli hałasują tak samo jak dzieci, jak nie głośniej.
Kiedy prowadzący rozmawiali w studiu z gośćmi, na internetowej stronie programu przeprowadzono sondę „Czy jesteś za strefami wolnymi od dzieci?”. Odpowiedź zszokowała – 83 proc. osób odpowiedziało „TAK”.

fot. screen z programy Dzień Dobry TVN
Kontrowersyjna sonda nie przeszła bez echa. Internetowi twórcy postanowili się do sprawy odnieść. Jednym z nich był Patryk Bryliński, działający na TikToku pod nazwą @ten_ojciec_z_tiktoka.
Na profilu @myrozczytani również pojawił się komentarz w sprawie potencjalnych miejsc wolnych od dzieci. Twórcy słynący z rozwiewania historycznych wątpliwości w literaturze stwierdzili, że taki podział przypomina im pewien pomysł z przeszłości.
Irytującym może być, kiedy małe dziecko głośno płacze bądź nie radzi sobie z emocjami, które właśnie odczuwa. Jednak każdy z nas był kiedyś dzieckiem, grzeczniejszym bądź nie. Nie wykluczono nas z przestrzeni publicznej i nie wprowadzono miejsc od nas wolnych. Dlaczego miały by one powstać teraz?
tekst: Olga Koczuk


