8 koncertów na Soundrive Festival, które koniecznie musicie zobaczyć

Autor: CR
28-08-20181 min czytania
8 koncertów na Soundrive Festival, które koniecznie musicie zobaczyć
fot. kadr z klipu HMLTD - Proxy Love/https://www.youtube.com/watch?v=rMO9Rkfx1zc
Już w ten czwartek wystartuje kolejna edycja Soundrive Festival. Odbywająca się na terenie Stoczni Gdańskiej impreza to przegląd tego co w tej chwili we współczesnej muzyce alternatywnej najciekawsze i najgorętsze. Tegoroczny line-up jest zdecydowanie bardziej eklektyczny od poprzedników i postanowiliśmy wybrać naszych faworytów z każdej tematycznej odnogi repertuaru.
Szczegółowe informacje na temat tego wydarzeniaznajdziecie tutaj. Do zobaczenia!
1/8
Jonathan Bree, czwartek 30.08, 19:30, Block Stage
Zdecydowanie najbardziej zagadkowa postać w tegorocznym line-upie. Jonathan Bree od kilku lat ukrywa się pod charakterystyczną i lekko przerażającą maską. Muzyka Nowozelandczyka to indie pop przesiąknięty wpływami klasycznego retro-songwritingu oraz aurą tajemnicy. Jonathan przyjedzie do Polski po raz pierwszy i będzie promował swój ostatni, świetny album Sleepwalking.
Japanese Breakfast, czwartek 30.08, 21:00, Block Stage
Nagrywająca pod pseudonimem Japanese Breakfast, Michelle Zauner to jedna z najlepiej zapowiadających się postaci na dream popowej scenie. Jej zeszłoroczny longplay Soft Sounds from Another Planet to jedna z najbardziej adekwatnie nazwanych płyt ostatnich lat. Wokalistka i kompozytorka jest bowiem dosłownie zainspirowana meandrami kosmosu i odkryciami z nimi związanymi i skutecznie przekłada to zarówno na teksty jak i towarzyszące im, niezwykle kojące dźwięki.
Iceage, czwartek 30.08, 22:30, Block Stage
"To jedyny współczesny punkowy zespół, który brzmi naprawdę niebezpiecznie". Te słowa o duńskiej grupie wypowiedział sam Iggy Pop. Iceage to jednak zespół, który nieustannie się rozwija, a ich obecna inkarnacja, oprócz amatorów pogo pod sceną, zafascynuje też fanów Nicka Cave'a czy Primal Scream. Elias Bender Rønnenfelt, wokalista kwartetu, to jeden z najbardziej hipnotyzujących współczesnych frontmanów i postać, która już teraz ma zagwarantowane prestiżowe miejsce w galerii ważnych rock'n'rollowych osobowości.
HMLTD, piątek 31.08, 19:00, Scena Slipway
Jeśli mielibyśmy wskazać najbardziej unikalny brzmieniowo projekt w tegorocznym repertuarze, wyróżnienie to bez wątpienia powędrowałoby do HMLTD. Londyński kolektyw przenosi bowiem glam rock w XXI, a może nawet XXII, wiek mieszając go electropopem oraz elementami… trapu. Na ich debiutancki album nadal musimy poczekać, ale dotychczasowy materiał grupy oraz jej mocny sceniczny wizerunek zwiastują występ, obok którego nie będzie się dało przejść obojętnie.
Gaika, piątek 31.08, 22:00, Scena Slipway
Gaika Tavares to jeden z najbardziej unikalnych przedstawicieli brytyjskiej sceny hip-hopowej. Wokalista miesza wpływy jamajskiego dancehallu z monumentalną trip-hopową produkcją, a jego piosenki są przesycone opresyjną atmosferą, która ma opisywać mroczne strony współczesnych realiów Wysp Brytyjskich. Gaika wydał kilka tygodni swój świetnie przyjęty album Basic Volume i na pewno udowodni dlaczego jest jednym z najgorętszych artystów ery Brexitu.
Leon Vynehall, piątek 31.08, 1:00, Scena UE
Leon Vynehall swoimi dwiema EPkami podbił brytyjską deep house'ową i basową scenę. Wydany pod egidą Ninja Tune debiutancki album Nothing is Still to jednak całkowita redefinicja jego brzmienia. Pochodzący z hrabstwa Kent producent zamienia się bowiem powoli w kompozytora, a jego utwory balansują na pograniczu ambientu, jazzu i muzyki klasycznej. Co zaprezentuje w ramach swojego setu na Ulicy Elektryków? Tego dowiemy się dopiero jak stanie za deckami.
Kelvyn Colt, sobota 1.09, 22:00, Scena Slipway
Tegoroczna edycja Soundrive'a prezentuje jak na razie najbardziej liczną hip-hopową klikę w swojej dotychczasowej historii. Mimo że występy Rejjiego Snowa i Flohio też są na naszej liście must-see, postawimy w tym zestawieniu na Kelvyna Colta. Obdarzony głębokim, piorunującym głosem MC ma prostą strategię – od razu przechodzi do konkretu. Spodziewajcie się pełnego charyzmy i energii występu.
Boy Pablo, niedziela 1.09, 22:30, Block Stage
Przewodzący Boy Pablo, Nicolas Muñoz musi się bez przerwy mierzyć z porównaniami swojej muzyki do twórczości Maca DeMarco. Norweg z łatwością może konkurować z kanadyjskim slackerem w konkursie na wymarzonego sąsiada. W pojedynku na piosenki też wypada jednak niezwykle mocno i z pewnością wyjdzie w czasie swojego koncertu wyjdzie z cienia dużo bardziej znanego kolegi po fachu.
FacebookInstagramTikTokX