„Gdy o tym usłyszałem, nie chciało mi się wierzyć. Nie chciało mi się wierzyć w to, co słyszę, bo trudno uwierzyć, że w urzędzie miejskim kręci się pornole. Filmy porno są kręcone w urzędzie miejskim w godzinach pracy urzędu i w godzinach pracy aktorki, która występuje w tych produkcjach” mówił dziennikarz Marcin Torz z portalu ujawniamy.com.
Dziennikarz przeprowadził śledztwo, z którego wynika, że filmy publikowane na OnlyFans zostały nagrane w biurze Urzędu Miasta w godzinach pracy. Część jest dostępna bezpłatnie, część za opłatą. Pracowniczkę ochrzcił mianem „Marioli z pornola”. – Jak zwykle o wszystkim wiedzą pracownicy, bo pracownicy mi o tym donieśli. Mieli już dość – zdradził Torz w filmie „Porno w urzędzie Jacka Sutryka”, opublikowanym na kanale ujawniamy na Youtubie.
Torz umieścił w swoim filmie fragment jednego z nagrań, który miała wrzucić pracowniczka. Widać na nim, jak kobieta pokazuje biust, podczas gdy w tle leci piosenka „Star People” George’a Michaela.
„Jak na 49 lat, świetnie się trzyma. Gratuluję formy, „Link poproszę, mam sprawę do załatwienia w urzędzie XD”, „Donieśli pracownicy, którzy oglądali te filmy w czasie pracy”, „W wielu urzędach jest burdel, ale bez dodatkowych atrakcji”, „Muczą dorabiać, słabe pensje. Tyle”, „Kolega pyta o link”, „Dlaczego czeka się w kolejkach… urzędnicy nie mają czasu obsługiwać petentów” – to tylko niektóre komentarze pod filmem na YouTubie.
Media zwróciły się z prośbą o komentarz do Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.
„Pracowniczka, o której mowa w materiale złożyła dziś rano wypowiedzenie. Z uwagi na charakter tej sprawy nie będziemy jej szerzej komentować” przekazało mediom Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.