Po dekadzie od „Rub” wraca Peaches – kanadyjska artystka, która od dwudziestu lat definiuje granice między muzyką elektroniczną a manifestem politycznym. Jej nowy album „No Lube So Rude", zapowiadany na 20 lutego 2026 roku, już tytułem sygnalizuje, że będzie bolało.
Teledysk do „No Lube So Rude" wyreżyserował Matt Lambert we współpracy z Eriką Lust – szwedzką reżyserką, która od lat udowadnia, że pornografia może być feministyczna, artystyczna i emancypacyjna. Choreografię przygotowała Constanza Macras.
Lambert w swoim komentarzu odnosi się wprost do politycznego kontekstu: ostatnie lata to obserwowany wzrost faszyzujących tendencji, cenzura ciała, języka, ekspresji. W Berlinie, gdzie powstał materiał, oddolna scena queerowego punku stawia temu opór.
Lust dopowiada: „Wolność seksualna wzmacnia wolność polityczną". Nie chodzi tu o prowokację dla samej prowokacji, a o obronę przyjemności, ekspresji i oporu wobec represji.
Dobry seks w czasach tarcia
Sama Peaches mówi o piosence:
Album nagrany został w Berlinie z producentem The Squirt Deluxe. To pierwsza płyta artystki wydana przez niezależny label Kill Rock Stars – wytwórnię znaną z historycznej współpracy z riot grrrl i undergroundową sceną lat dziewięćdziesiątych. Symboliczny powrót do korzeni, ale i konsekwencja: Peaches zawsze działała poza mainstreamem, na własnych warunkach.
W momencie, kiedy dyskurs wokół gender i seksualności stał się polem zaciętej walki politycznej, Peaches przypomina, że jej artystyczny program począwszy od debiutankckiej „The Teaches of Peaches" (2000) nigdy nie był tylko estetycznym eksperymentem. To zawsze była polityka ciała, walka o autonomię, manifest przeciwko normalizacji.
Płyta ukaże się 20 lutego 2026 roku nakładem Kill Rock Stars.
![Seks bez lubrykantów, bez cenzury, bez ograniczeń. Wraca Peaches [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fxlarge_Peaches_Press_Shot_from_video_shoot_No_Lube_So_Rude_single_Photo_Credit_Vincent_Wechselberger_vincentiberius_2_jpg_5fac521e3d.webp&w=1920&q=75)