W czwartek po południu sejm przyjął ustawę zwaną Lex Czarnek, która w znaczący sposób wpłynie na pracę dyrektorów szkół i kuratoriów w Polsce. Komisja sejmowa odrzuciła wszystkie poprawki opozycji.
Przypominamy, że Lex Czarnek to projekt ustawy reformującej prawo oświatowe. Zmiana rozszerzy uprawnienia kuratorów oświaty powoływanych przez Ministerstwo Edukacji i Nauki. Da to rządowi większą kontrolę nad programem nauczania w szkołach. W efekcie władza będzie miała większy wpływ na wybór oraz odwoływanie dyrektorów placówek edukacyjnych. Wzrośnie też nadzór nad wydarzeniami i zajęciami pozalekcyjnymi w szkołach.
Co zmieni nowa reforma edukacji?
Ministerstwo Edukacji i Nauki twierdzi, że ustawa usprawni funkcjonowanie polskich szkół. Jednocześnie ma ona oczyścić je z polityki i uchronić uczniów przed treściami niewłaściwymi. Reforma zakłada rozszerzenie uprawnień kuratorów oświaty. Budzi to jednak niepokój i kontrowersje w środowiskach nauczycielskich. Pojawiają się głosy mówiące, że zmiany pozwolą na ścisłe kontrolowanie poszczególnych placówek edukacyjnych. Nauczyciele obawiają się, że poza odebraniem władzy samorządom, doprowadzi to do sytuacji, w której w programie edukacyjnym będą głoszone przekonania rządzących. Jednocześnie utrudnione zostanie organizowanie zajęć dodatkowych i warsztatów. Dyrektorzy zobowiązani będą do składania wniosków o zgodę na przeprowadzenie zajęć do kuratorium. W efekcie rząd będzie decydował o charakterze treści przekazywanych młodzieży.
Czy to koniec wolnej szkoły?
Tak przynajmniej twierdzą organizacje związane z oświatą oraz aktywiści. Organizacja społeczna Wolna Szkoła mówi, że to kolejny etap niszczenia Polskiej szkoły. tak komentuje sytuację na instagramie.
/tekst: Maria Ludwisiak/
