„Komputery dla artystów projektuje się trudniej!” Rozmowa z Jeremim Rybakiem z firmy Acer
18-06-2020 • 7 min czytania
fot. Acer
Mamy rok 2020, według wielu ludzi „żyjemy w przyszłości”, ze wszystkimi tego konsekwencjami. By we współczesnym świecie być artystą, nie wystarczą już płótno, pędzel, poddasze i absynt – potrzebna jest także zaawansowana technologia. Nawet pisarze nie piszą swoich powieści wiecznym piórem, zamiast nich wybierają laptopy. A co dopiero graficy, fotografowie, filmowcy czy twórcy digital art? Bez solidnych komputerów byliby bezradni. O sztuce powstającej na przecięciu ludzkiej kreatywności i najnowszej technologii, o internecie, który na zawsze zmienił grę w sztukę oraz o tym, jak projektuje się komputery dla artystów, rozmawiamy z Jeremim Rybakiem, managerem marketingu w firmie Acer.
Współczesny artysta nie jest już tym samym nieogarniętym technologicznie człowiekiem co kiedyś. Dziś nie wystarczają już sztalugi i wieczne pióro. Jak bardzo potrzebna jest artystom technologia, żeby mogli realizować się w pracy twórczej?
Artyści nie lubią ograniczeń. Nieustannie szukają inspiracji i nowych środków wyrazu. Nowoczesne technologie wprowadzają sztukę na nowe tory i pokazują, że w XXI wieku słowo „niemożliwe” traci swoje znaczenie. Dobrym przykładem są twórcy z polskich agencji, którzy na zlecenie firm takich jak np. Netflix potrafią stworzyć nie tylko postać, której kreacja zachwyca fotorealizmem i dopracowaniem w najmniejszym szczególe, ale również całe moduły świata. Bez użycia technologii nie da się zbliżyć do wizji przedstawionej przez autora książki. Szczególnie dotyczy to gatunków fantasy i science-fiction. Można oczywiście spróbować, ale efekt będzie zdecydowanie mniej imponujący.
Są odnogi sztuki, które istnieją tylko dzięki zaawansowanym technologiom. Co myśli pan o sztuce cyfrowej?
Sztuka cyfrowa łączy w sobie wszystko, co lubię: rysunek, grafikę, game art, mapping 3D, efekty specjalne, wirtualną i rozszerzoną rzeczywistość (VR i AR). Chociaż przez niektórych sztuka cyfrowa traktowana jest z dystansem, to jednak stanowi nowy rozdział w historii sztuki, a poza tym pozwala artystom dotrzeć do odbiorców na całym świecie. Digital art to kategoria, w której przede wszystkim liczą się talent i pomysł. Oczywiście musi to iść w parze z dobrym warsztatem, jakim w tym przypadku jest np. opanowanie programów graficznych. Patrząc na rozwój technologii oraz tego jak twórcy z niej korzystają, uważam, że będzie to jedna z najbardziej rozwojowych kategorii.
Zgodzi się pan, że nowe technologie poszerzają granice sztuki?
Tak, bez wątpienia. W wielu przypadkach artyści marzyli o rozwiązaniach, które pozwolą zmaterializować ich wizję. Dzisiaj są one dostępne dzięki technologii. Otwiera to zupełnie nowe możliwości. Inspiruje do eksperymentowania i wychodzenia poza utarte formy i schematy. Kreatywność nie zna granic, czego dowodem jest rozwój dzieł czy też utworów w technologii AR oraz VR. A są one dopiero w początkowej fazie rozwoju, więc najbliższe lata będą dla nas bardzo ciekawe. W przyszłości artyści będą mogli przenieść odbiorcę w zaprojektowany przez siebie interaktywny świat sztuki. Trendem, który może wejść do mainstreamu jest „Deep game storytelling”, dzięki któremu będziemy mogli aktywnie uczestniczyć w tworzeniu fabuł i historii, jako ich bohaterowie.
A sama postać artysty? Jak zmieniła się ona pod wpływem technologii?
To strasznie ciekawa kwestia. Nie chcę tutaj zabierać głosu z uwagi na to, że to bardzo indywidualna sprawa. Ale! (śmiech)... patrząc pod kątem np. „GoPro Artist”, czyli ludzi, którzy realizują zapierające dech w piersiach projekty w sportach ekstremalnych, mają oni za sobą olbrzymią społeczność, która ich wspiera, naśladuje, challenguje i angażuje się. Myślę, że technologia zdecydowanie może zmniejszać dystans między twórcą a odbiorcą, oczywiście o ile obie strony tego chcą.
Temat rzeka – internet. Czy w ogóle możemy dziś wyobrazić sobie kontakt ze sztuką bez niego?
Możemy. Internet zapewnia nam dostęp do niemal nieograniczonych zasobów sztuki, pozwala przeglądać najlepsze utwory non stop, ale pandemia pokazała, że chcemy przeżywać sztukę na żywo. Potrzebujemy interakcji i możliwości spojrzenia na obiekt z różnych stron.
Czy dla artysty bardziej niż dla przeciętnego użytkownika liczy się dizajn komputera, na którym pracuje?
Moim zdaniem istotny jest odpowiedni balans wyglądu i możliwości sprzętu. Spokojny design komputera nie może stać w opozycji np. do głośności pracy urządzenia. Jako gracz wiem, jak donośne dźwięki mogą wydawać wydajne jednostki. W przypadku pracy twórcy podwyższony poziom hałasu dyskwalifikuje nawet najładniejszy sprzęt. Wszystkie elementy w konstrukcji muszą być spójne. Kolor obudowy i materiał, z jakiego jest wykonana, detale takie jak podświetlenie klawiatury itd. Oderwanie jednego elementu od całości może spowodować, że cała konstrukcja nie spełni stawianych przed nią oczekiwań.
Do czego współcześni artyści – filmwcy, graficy, fotografowie – potrzebują mocnych, potężnych maszyn?
Po pierwsze, są im potrzebne ze względu na czas – w każdej z wyżej wymienionych profesji w trakcie pracy występuje etap, w którym traci się cenne minuty np. na rendering, eksport projektu. Wydajne urządzenia pozwalają ograniczać ten czas do absolutnego minimum, dzięki czemu artysta może przeznaczyć go na pracę koncepcyjną. Po drugie: komfort pracy. Twórcy wideo, często pracują na olbrzymich zbiorach tzw. surówkach. Ich obróbka pod kątem gotowego materiału w 4K lub nawet 8K może stać się prawdziwym dramatem. Nie ma nic bardziej uciążliwego od wolnego renderowania się projektu czy też crash’ów spowodowanych zbyt małą mocą obliczeniową urządzenia. Odpowiednio dobrany sprzęt pozwoli zaoszczędzić czas, nerwy i pieniądze. Szybsze działanie to więcej zrealizowanych projektów. Po trzecie: platforma. Sprzęty dla twórców są projektowane w schemacie, który zabezpiecza ich potrzeby w zakresie wydajności, designu oraz kultury pracy. W rezultacie otrzymują komplementarne rozwiązanie w jednym urządzeniu.
Czy komputery przeznaczone dla artystów projektuje i konstruuje się trudniej niż inne?
Oczywiście, że trudniej. Przed osobami projektującym takie urządzenia stoi szereg wyzwań związanych z oczekiwaniami dotyczącymi komfortu pracy (układ chłodzenia), wydajności oraz właściwego odwzorowania efektów pracy na ekranie i finalnym wydruku czy filmie. Z badań przeprowadzonych przez Intel oraz NVIDIA wiemy, że przed powstaniem linii ConceptD twórcy bardzo chętnie korzystali z komputerów gamingowych, które spełniały kryteria wydajności oraz mobilności. Urządzenia stworzone z myślą o artystach zostały wzbogacone o nowe elementy, istotne z ich punktu widzenia jak np. highendowe profesjonalne ekrany o praktycznie całkowitym pokryciu palet DCI-P3, czy sRGB, certyfikowanych przez firmę Pantone, o zakresie odwzorowania kolorów z DeltaE 2. Dodatkowo w linii ConceptD układ chłodzenia został zaprojektowany tak, by podczas pracy zapewnić ciszę na poziomie czytelni w bibliotece, dzięki czemu można skupić się tylko na pracy.
Czy podczas projektowania takich komputerów pyta się o opinię samych zainteresowanych artystów?
Tak. Częścią procesu R&D była praca z twórcami w celu poznania ich oczekiwań i opinii. W kolejnym etapie zaprosiliśmy wybraną grupę do testów prototypów. Dla mnie, jako osoby zajmującej się marketingiem, to prawdziwy sztos. Produkt stworzony wraz z grupą docelową to idealna odpowiedź na realne potrzeby, która nie może się równać z żadnym innym rozwiązaniem!
Słyszał pan o opiniach poszczególnych artystów dotyczących komputerów z linii ConceptD?
Odbiór marki ConceptD w recenzjach jest pozytywny, co bardzo nas cieszy. Najlepszym przykładem jest polska ambasadorka marki ConceptD Alicja Koperska, absolwentka krakowskiej ASP, która zamieniła zupełnie inną platformę sprzętową na ConceptD. Fakt, że osiąga sukcesy w pracy korzystając z naszego urządzenia, jest dla nas ważną wskazówką, w jaki sposób powinniśmy kształtować dalszą komunikację.
Ludzie kreatywni często uwielbiają nowinki i niestandardowe rozwiązania, które ułatwiają im pracę. Jakie na przykład?
Moim zdaniem ludzie kreatywni uwielbiają przede wszystkim prostotę i funkcjonalne rozwiązania. ConceptD wnosi do świata ultra-wydajnych sprzętów do projektowania – w modelach ConceptD 7 Ezel oraz ConceptD 9 PRO – rysiki EMR. W połączeniu z dotykowym ekranem pozwalają zamienić laptopa w profesjonalny tablet do rysowania/projektowania. To bardzo ważne dla UX/UI Designerów, którzy muszą w krótkim czasie stworzyć dużą liczbę prototypów oraz makiet.
Zakończmy rozmowę bardziej osobistym pytaniem: czy pan, jako człowiek, który nie jest z zawodu artystą, używa swojego komputera do celów hobbystycznie artystycznych?
Tak – w wolnym czasie dronuję oraz korzystam z GoPro. Próbuję swoich sił w obróbce materiałów, które nagrywam. Już na etapie nauki programu do edycji wideo zrozumiałem, że wydajność sprzętu to podstawa do tego, żeby móc publikować swoje dzieła. Skoro nagrywanie jest płynne, to edycja też musi mieć taki charakter.



