Po „Nagim instynkcie” (1992), „Showgirls” (1995) czy „Elle” (2016) holenderski reżyser Paul Verhoeven po raz kolejny wywołuje kontrowersje. Tym razem łączy historyczną, pełną politycznych podtekstów opowieść z erotycznym thrillerem i kinem feministycznym, przenosząc widzów do toskańskiego klasztoru w XVII-wiecznej w Europie. Na ekranie m.in. Charlotte Rampling w roli przełożonej.
Córka nie dla Boga?
Koniec XVII wieku to czas, gdy ludność w Europie dziesiątkowała szalejąca epidemia. Zamożna rodzina młodej Benedetty Carlini (Virginie Efira), od najmłodszych lat ujawniającej wyjątkowe talenty, postanowiła zawierzyć córkę Bogu. Dziewczyna trafia pod skrzydła siostry przeoryszy jednego z toskańskich klasztorów, prędko wywołując poruszenie w nowym miejscu, gdy podczas modlitwy w niewytłumaczalny sposób upada na nią figura Matki Boskiej.
Po osiemnastu latach rola Benedetty w klasztorze jest już zupełnie inna. Kobieta regularnie doświadcza mistycznych wizji, aż w końcu zaczyna być świadoma własnej siły i wpływu, jaki ma na otoczenie. Z jednej strony rywalizuje o władzę ze swoją przełożoną (Charlotte Rampling), z drugiej wdaje się w płomienny romans z pochodzącą z nizin społecznych Bartolomeą (Daphné Patakia), która w klasztorze odnalazła bezpieczną przystań. Jednocześnie rosnące wpływy Benedetty przysparzają jej wrogów na szczytach religijnej hierarchii. Paul Verhoeven świadomie buduje narrację, umiejętnie posługuje się estetyką i kiczu oraz satyrą, co czyni „Benedettę” jednym z najodważniejszych filmów w ostatnim czasie.

Charlotte Rampling w roli przełożonej, mat. prasowe Aurora Films
Z kolei Todd McCarthy z „Deadline Hollywood Daily” tak podsumował „Benedettę”:
Premiera „Benedetty” już w piątek 7 stycznia. Obejrzyjcie zwiastun:


